Iliman Ndiaye wyrasta na jedno z najgorętszych nazwisk przyszłych okienek transferowych. Napastnik Evertonu znalazł się w orbicie zainteresowania trzech angielskich potęg: Manchesteru City, Liverpoolu oraz Tottenhamu. Kluby te mają uważnie monitorować rozwój zawodnika, który w krótkim czasie stał się kluczową postacią ofensywy „The Toffees”.
Pierwsze sygnały dotyczące przyszłego transferu
Z medialnych doniesień wynika, że przedstawiciele zawodnika rozpoczęli już wstępne działania mające przygotować grunt pod potencjalną zmianę barw klubowych. Na tym etapie nie ma jednak formalnych rozmów ani zdecydowanych ruchów żadnej ze stron. Spekuluje się, że ewentualny transfer rozważany jest dopiero na lato 2026 roku, co pozwala zarówno klubowi, jak i agentom zawodnika spokojnie analizować rynek.
Ndiaye błyszczy po transferze z Marsylii
Senegalczyk trafił do Evertonu przed poprzednim sezonem, zamykając swoją przygodę z Olympique’em Marsylia, z którego został sprzedany za około 18 milionów euro. Przenosiny do Premier League okazały się dla niego krokiem w dobrą stronę — Ndiaye szybko odnalazł się w intensywnym, fizycznym stylu gry i regularnie dorzuca kolejne trafienia.
Od momentu pojawienia się na Goodison Park zdobył już 15 bramek, z czego cztery w trwającej kampanii. Warto dodać, że dorzucił też ważną asystę w starciu derbowym z Liverpoolem na Anfield, co zwiększyło jego rozpoznawalność i pozycję w klubie.
Jeden z liderów ofensywy Evertonu
25-latek wyrosł na jedną z najistotniejszych postaci drużyny prowadzonej przez Davida Moyesa. W formacji ofensywnej Evertonu często współtworzy najgroźniejsze akcje wraz z Jackiem Grealishem, który również wrócił do wysokiej dyspozycji. Ich współpraca sprawiła, że „The Toffees” mogą liczyć na większą kreatywność i skuteczność w finalizacji akcji.
Kontrakt zawodnika wzmacnia pozycję negocjacyjną Evertonu
Choć zainteresowanie dużych klubów może w przyszłości przerodzić się w konkretne oferty, Everton nie ma powodów do pośpiechu. Ndiaye ma ważną umowę aż do 2029 roku, co daje klubowi ogromną przewagę w rozmowach z potencjalnymi kupcami. W praktyce oznacza to, że ewentualny transfer musiałby wiązać się z bardzo wysoką kwotą, a sam Everton może dyktować warunki.
Co dalej z napastnikiem Senegalu?
Jeżeli Ndiaye utrzyma wysoki poziom gry, wydaje się bardzo prawdopodobne, że temat jego transferu do jednego z gigantów Premier League powróci z większą mocą w kolejnych oknach. Napastnik znajduje się w idealnym momencie kariery — łączy dynamikę i skuteczność z doświadczeniem zdobywanym w jednej z najtrudniejszych lig świata. Dla klubów takich jak City czy Liverpool to wartościowy profil, który może realnie wzmocnić rywalizację w ataku.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że najbliższe sezony Ndiaye spędzi w Evertonie, gdzie jego rola w drużynie rośnie z miesiąca na miesiąc. Transfer latem 2026 roku pozostaje możliwy, lecz zależeć będzie zarówno od formy zawodnika, jak i od gotowości klubów do zapłacenia za niego wysokiej kwoty.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY