Manchester United wrócił do Ligi Mistrzów i od razu szykuje ambitne ruchy transferowe. Klub z Old Trafford chce wzmocnić środek pola po spodziewanym odejściu Casemiro, a na jego liście znaleźli się dwaj piłkarze Realu Madryt. To ruchy trudne i kosztowne, ale Anglicy zamierzają sprawdzić swoje możliwości.
Manchester United odżył pod wodzą Michaela Carricka
Zmiana trenera okazała się dla Manchesteru United punktem zwrotnym. Po zatrudnieniu Michaela Carricka drużyna zaczęła regularnie punktować, poprawiła grę i przesunęła się w tabeli Premier League na trzecie miejsce. Bilans dziesięciu zwycięstw i tylko dwóch porażek pokazuje, jak duży wpływ miał Anglik na zespół.
Najważniejszym efektem tej przemiany jest awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Dzięki temu klub może planować letnie okno z większym spokojem i mocniejszymi argumentami w rozmowach z potencjalnymi wzmocnieniami.
Następca Casemiro pilnie poszukiwany
Jednym z najważniejszych tematów na Old Trafford pozostaje przyszłość środka pola. Casemiro jest blisko odejścia, dlatego Manchester United musi znaleźć zawodnika, który przejmie jego rolę i podniesie jakość drużyny przed powrotem do europejskiej elity.
W ostatnich dniach w kontekście transferu wymieniano Edersona z Atalanty. Rozmowy dotyczące Brazylijczyka mają trwać, ale nie jest to jedyny kierunek. United celuje znacznie wyżej i spogląda w stronę Realu Madryt.
Tchouameni i Valverde na radarze United
Na liście Manchesteru United znaleźli się Aurelien Tchouameni oraz Fede Valverde. Obaj są ważnymi piłkarzami Realu Madryt, dlatego ich sprowadzenie byłoby skomplikowane i bardzo drogie. Zainteresowanie nie jest jednak przypadkowe, bo klub z Anglii szuka pomocnika gotowego od razu wejść na najwyższy poziom.
Tchouameni daje siłę, odbiór i kontrolę w centralnej strefie boiska. Valverde z kolei łączy intensywność, dynamikę oraz umiejętność gry na kilku pozycjach. Każdy z nich pasowałby do projektu Carricka, ale przekonanie Realu do sprzedaży będzie ogromnym wyzwaniem.
Czy konflikt w Realu otworzy drzwi do transferu?
Sytuacja stała się ciekawsza po napięciu, do którego miało dojść między Tchouamenim a Valverde przed El Clasico. Według doniesień sprawa była poważna, a Urugwajczyk po starciu miał trafić na obserwację medyczną i nie wystąpił później w meczu z Barceloną.
Nie oznacza to automatycznie, że Real Madryt zdecyduje się na sprzedaż któregoś z pomocników. Manchester United może jednak uznać, że to dobry moment, by wybadać nastroje w otoczeniu zawodników i sprawdzić, czy któryś z nich byłby otwarty na zmianę klubu.
Pierwsze rozmowy możliwe po sezonie
Manchester United ma ruszyć do konkretniejszych działań po zakończeniu rozgrywek. Wtedy możliwe będą pierwsze rozmowy z przedstawicielami piłkarzy i ocena, czy transfer Tchouameniego albo Valverde jest realny.
Awans do Ligi Mistrzów daje United większą siłę negocjacyjną, ale nie zmienia jednego: Real Madryt nie oddaje kluczowych zawodników łatwo. Jeśli klub z Old Trafford naprawdę chce sięgnąć po jedną z gwiazd „Królewskich”, musi przygotować ofertę z najwyższej półki.