Manchester United szykuje się do letnich zmian w środku pola i wszystko wskazuje na to, że bez nowych twarzy się nie obejdzie. W klubie rośnie przekonanie, że po zakończeniu sezonu trzeba będzie sięgnąć po zawodników gotowych podnieść jakość tej formacji, ale lista życzeń pokazuje jedno jasno — łatwych negocjacji nikt na Old Trafford nie powinien się spodziewać. W grze są piłkarze z Premier League, którzy już teraz mają mocną pozycję w swoich zespołach i nie będą dostępni za półdarmo.
Manchester United ma wkroczyć w lato z wyraźnym celem przebudowy drugiej linii. Z drużyną ma pożegnać się dwóch pomocników, dlatego uzupełnienie tej części kadry staje się dla działaczy jednym z ważniejszych zadań przed nowym sezonem. W praktyce nie chodzi jedynie o zwiększenie liczby opcji, ale o znalezienie zawodników, którzy od razu mogliby realnie wpłynąć na poziom zespołu.
Na liście kandydatów znaleźli się trzej gracze dobrze znani z boisk Premier League. Każdy z nich prezentuje nieco inny profil, ale łączy ich jedno — sprowadzenie któregokolwiek będzie wymagało dużego wysiłku finansowego albo wygrania trudnej rywalizacji z innymi klubami.
Manchester United szuka nowych pomocników w Premier League
Jednym z nazwisk łączonych z przeprowadzką na Old Trafford jest Elliot Anderson. Pomocnik Nottingham Forest notuje na tyle dobry okres, że jego wartość mocno poszła w górę. W klubie z Manchesteru muszą mieć świadomość, że ewentualne rozmowy w jego sprawie nie zaczęłyby się od niskich kwot.
W przypadku tego zawodnika mówi się o sumie przekraczającej 100 milionów funtów. Taki poziom pokazuje, jak wysoko Nottingham wycenia swojego piłkarza i jak trudne byłoby doprowadzenie całej operacji do końca. Anderson jawi się więc jako opcja bardzo atrakcyjna sportowo, ale jednocześnie wyjątkowo kosztowna.
Elliot Anderson i Amadou Onana na radarze Old Trafford
Drugim kandydatem do wzmocnienia środka pola jest Amadou Onana. Pozyskanie Belga mogłoby okazać się nieco mniej obciążające finansowo niż próba sprowadzenia Andersona, ale to wcale nie oznacza prostszego scenariusza. Tu problemem może być nie tylko konkurencja, ale także historia wcześniejszych kontaktów między piłkarzem a Manchesterem United.
Onana już wcześniej miał okazję związać się z klubem z Old Trafford, jednak ostatecznie wybrał inną drogę i przeniósł się do Aston Villi. To pokazuje, że sam kierunek nie był dla niego oczywistym wyborem, a jeśli temat wróci, Manchester United będzie musiał przedstawić naprawdę przekonujący projekt. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że zawodnik znajduje się też w orbicie zainteresowań Manchesteru City.
Rywalizacja o pomocnika Aston Villi może więc szybko przerodzić się w kolejny transferowy pojedynek lokalnych konkurentów. W takich warunkach znaczenie mają już nie tylko pieniądze, ale również wizja rozwoju, rola w zespole i sportowe perspektywy na najbliższe sezony.
Mateus Fernandes daje inną opcję w środku pola
Na radarze „Czerwonych Diabłów” znalazł się również Mateus Fernandes z West Hamu United. To zawodnik o nieco innym profilu niż Anderson i Onana, bo znacznie częściej myśli o grze do przodu i wnosi więcej jakości w działaniach ofensywnych. Właśnie dlatego jego nazwisko może budzić zainteresowanie w kontekście długofalowego planowania kadry.
Z przekazywanych informacji wynika, że w Brazylijczyku duży potencjał ma dostrzegać sam Bruno Fernandes, który miałby widzieć w nim piłkarza mogącego w przyszłości wejść w podobną rolę. To interesujący trop, ale jednocześnie nie oznacza, że transfer stanie się priorytetem już teraz. W Manchesterze bardziej paląca wydaje się potrzeba zabezpieczenia środka pola pod względem fizyczności, odbioru i równowagi.
W przypadku Mateusa Fernandesa także nie zabraknie konkurencji. O jego względy ma zabiegać również Manchester City, co jeszcze bardziej podnosi stopień trudności całej operacji. Jeśli dwa tak duże kluby zaczynają interesować się tym samym zawodnikiem, cena i skala wymagań niemal automatycznie rosną.
Letnie decyzje mogą zmienić układ sił w drużynie
Choć temat nowych pomocników będzie jednym z najważniejszych w najbliższych miesiącach, w klubie pojawia się też jedna dobra wiadomość dotycząca przyszłości obecnej kadry. Wszystko wskazuje na to, że na Old Trafford zostanie Kobbie Mainoo, który ma być gotowy do przedłużenia kontraktu. To istotna informacja, bo młody Anglik uchodzi za jednego z najcenniejszych graczy w projekcie budowanym z myślą o kolejnych latach.
Dla Manchesteru United oznacza to, że przebudowa środka pola nie będzie musiała zaczynać się od zera. Klub może oprzeć przyszłość tej formacji na Mainoo, a obok niego dołożyć nowe elementy. Kluczowe pytanie brzmi dziś nie tyle, czy wzmocnienia nadejdą, lecz który z wytypowanych kandydatów okaże się realnie osiągalny. W teorii każda z tych opcji wygląda ciekawie, ale w praktyce każda zapowiada się na trudny i kosztowny transferowy bój.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY