Legia Warszawa pozostaje niepokonana w Ekstraklasie i przed klasykiem z Widzewem Łódź ma jasny cel. Marek Papszun ocenił też letnie ruchy klubu.
Legia Warszawa zagra z Widzewem Łódź
Legia Warszawa chce utrzymać miejsce w ligowej czołówce, choć Marek Papszun przyznaje, że dorobek zespołu mógł być jeszcze lepszy.
Stołeczny klub po siedmiu kolejkach ma 15 punktów, a w dotychczasowych spotkaniach zanotował cztery zwycięstwa i trzy remisy. Legia jest jedną z dwóch drużyn, obok Lecha Poznań, które nie poniosły jeszcze ligowej porażki. W poprzedniej kolejce Wojskowi odwrócili losy meczu z Motorem Lublin, wygrywając 3:2 dzięki dwóm golom Jakuba Żewłakowa w doliczonym czasie.
19-letni napastnik zebrał pochwały od trenera. Papszun podkreślił jego rozwój oraz znaczenie zdobytych bramek, które pozwalają mu poważnie rywalizować o miejsce w składzie. W niedzielę Legia podejmie Widzew, który niedawno rozstał się z Aleksandarem Vukoviciem i zajmuje 13. pozycję.
Marek Papszun ocenił transfery Legii
Papszun określił letnie okno transferowe Legii mianem „okienka Kopciuszka” i liczy, że drużyna udowodni swoją wartość na boisku.
Latem z klubu odeszło 15 zawodników, a sprowadzono ośmiu. Czterech nowych piłkarzy trafiło do Warszawy z wolnego transferu: Ivan Brkić, Zoran Arsenić, Robert Deziel i Łukasz Zjawiński. Pozostali, czyli Michal Sevcik, Jan Kuchta, Shinnosuke Fukuda i Bohdan Wjunnyk, zostali wypożyczeni.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że Legia nie wydała pieniędzy na transfery, ale nadal ma szansę walczyć o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Papszun podkreśla również, że zawodnicy potrzebują czasu na adaptację. W spotkaniu z Widzewem może już wystąpić Paweł Wszołek, który wrócił do treningów po problemach zdrowotnych. Początek niedzielnego klasyku zaplanowano na godzinę 17:30.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY