Mateusz Lis może ponownie zagrać w Ekstraklasie. Bramkarz Göztepe SK według tureckich mediów nie znajduje się w planach klubu na nowy sezon. Wśród potencjalnych kierunków wymienia się Polskę i Francję.
Mateusz Lis wróci do Polski? Göztepe otwarte na transfer
Turecki serwis sporx.com informuje, że Mateusz Lis nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu Göztepe na sezon 2025/2026. Choć kontrakt Polaka obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, klub z Izmiru planuje sprowadzić nowego bramkarza i jest gotów rozważyć oferty za 28-latka.
Lis ma za sobą przeciętną rundę wiosenną, co tylko przyspieszyło rozmowy dotyczące jego przyszłości. Według źródeł znad Bosforu, były zawodnik Lecha Poznań i Wisły Kraków najprawdopodobniej opuści Turcję jeszcze latem.
Jagiellonia i Cracovia zainteresowane Lisem?
Już wcześniej spekulowano, że Mateuszem Lisem interesują się dwa kluby Ekstraklasy: Jagiellonia Białystok oraz Cracovia. Niewykluczone, że dołączyły do nich kolejne podmioty. Choć oficjalnych ofert nie ujawniono, transfer do Polski wydaje się coraz bardziej realny – tym bardziej, że sam zawodnik miałby być otwarty na taki ruch.
Alternatywą dla powrotu do Ekstraklasy jest przenosiny do ligi francuskiej, gdzie Lis miał już epizod w barwach Troyes. Na razie nie wiadomo, czy temat jest aktualny, ale kierunek ten ma być rozpatrywany przez otoczenie piłkarza.
Kim jest Mateusz Lis? Kariera w pigułce
Mateusz Lis urodził się w Żarach i jest wychowankiem Szkoły Piłkarskiej MOSiR. W Ekstraklasie zadebiutował w barwach Lecha Poznań, ale najwięcej spotkań zaliczył dla Wisły Kraków. Później występował również w Rakowie Częstochowa, Podbeskidziu Bielsko-Biała, Altay, Southampton i Troyes.
W minionym sezonie w Göztepe rozegrał 33 spotkania i zanotował osiem czystych kont. Choć forma wiosną nie była stabilna, to nadal bramkarz z doświadczeniem i dobrą renomą – szczególnie w Polsce.
Czy Mateusz Lis zagra w Ekstraklasie 2025/26?
Choć przyszłość Lisa pozostaje niejasna, wiele wskazuje na to, że jego kolejnym przystankiem może być Ekstraklasa. Göztepe nie widzi dla niego miejsca, a polskie kluby już zacierają ręce. Transfer Polaka byłby jednym z najgłośniejszych ruchów bramkarskich tego lata na krajowym rynku.