Floyd Mayweather Jr twierdzi, że osoby z jego najbliższego otoczenia miały pozbawić go łącznie aż 550 mln dolarów. Były mistrz świata opowiedział o dwóch przypadkach, w których ludzie przedstawiani jako jego zaufani współpracownicy mieli wyprowadzić gigantyczne kwoty.
Mayweather oskarża ludzi z najbliższego otoczenia
Floyd Mayweather Jr przez lata uchodził za jednego z najlepiej zarabiających sportowców świata. Zawodową karierę zakończył z bilansem 50 zwycięstw i bez porażki, a 27 pojedynków wygrał przed czasem. Zdobywał mistrzowskie pasy w pięciu kategoriach wagowych i według szacunków jego łączne dochody w karierze przekroczyły miliard dolarów. Teraz opowiedział jednak o ogromnych stratach, które miały powstać za sprawą ludzi, którym ufał.
W rozmowie w podcaście Mayweather przekazał, że jeden z mężczyzn, którego traktował niemal jak ojca, miał ukraść mu około 350 mln dolarów. Pięściarz przez lata był przekonany, że osoba ta pomaga mu w prowadzeniu interesów i działa w jego najlepszym interesie. Dopiero późniejsza analiza dokumentów miała wykazać, że ogromna część pieniędzy zniknęła. Mayweather nie podał nazwiska człowieka, którego oskarża.
Kolejny człowiek miał zabrać następne miliony
Na tym według relacji Mayweathera problemy się nie skończyły. Po pewnym czasie pojawiła się kolejna osoba, która miała pomagać mu w uporządkowaniu spraw finansowych i również przedstawiała się jako jego przyjaciel. Według byłego mistrza świata ten człowiek miał pozbawić go następnych 200 mln dolarów. Łącznie chodzi więc o kwotę sięgającą 550 mln dolarów.
Mayweather podkreślił, że mimo tak ogromnych strat nadal znajduje się w dobrej sytuacji finansowej. Skala jego zarobków z całej kariery sprawia, że nawet tak wysoka kwota nie oznaczała dla niego całkowitego finansowego załamania. Jednocześnie sama historia pokazuje, jak duże pieniądze pozostawały pod kontrolą ludzi zarządzających jego interesami. Były pięściarz zdecydował się teraz publicznie opowiedzieć o tym, co jego zdaniem wydarzyło się za kulisami.
Sprawa ma trafić przed sąd
Pierwsza z opisywanych spraw ma być rozpatrywana na drodze sądowej. Mayweather nie ujawnił jednak nazwiska osoby, którą bezpośrednio obwinia o zniknięcie 350 mln dolarów. Nie ma też oficjalnego potwierdzenia, że chodzi o Ala Haymona, wieloletniego doradcę i przedstawiciela pięściarza. Takie powiązanie pojawia się jedynie w spekulacjach dotyczących sprawy.
W 2026 roku Mayweather wszedł także w kolejny poważny spór prawny. Pozwał stację Showtime oraz Stephena Espinozę, byłego szefa jej działu sportowego, domagając się 340 mln dolarów. Pięściarz twierdzi, że część jego zarobków mogła trafiać na ukryte rachunki za pośrednictwem nieautoryzowanych transakcji. W jego ocenie rachunki te mogły pozostawać pod kontrolą Haymona.
Ogromne pieniądze w tle kariery Mayweathera
Mayweather przez lata budował markę nie tylko na sukcesach sportowych, ale również na rekordowych wypłatach za największe pojedynki. Jego walki generowały olbrzymie przychody z transmisji i sprzedaży biletów, a sam zawodnik wielokrotnie podkreślał swoją finansową niezależność. Teraz ujawnia, że część majątku mogła zniknąć wskutek działań osób z jego najbliższego otoczenia. Jeśli jego zarzuty znajdą potwierdzenie, będzie to jedna z największych tego typu historii w świecie zawodowego sportu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY