Pierwszy sezon funkcjonowania Pro Junior System przyniósł duże różnice w wypłatach dla klubów. Najwięcej zyska Fogo Unia Leszno, podczas gdy Stelmet Falubaz Zielona Góra nie otrzyma z tego programu ani złotówki.
Unia Leszno zgarnie największą premię
Pro Junior System został stworzony po to, by dodatkowo premiować kluby szkolące młodych zawodników. Do podziału pomiędzy zespoły PGE Ekstraligi przeznaczono 4,5 mln zł, a wysokość wypłat zależy od punktów zdobywanych przez juniorów będących wychowankami danego ośrodka. Co istotne, znaczenie ma nie tylko dorobek zdobywany w macierzystym klubie. Punkty wywalczone przez wychowanków w innych zespołach również pracują na konto klubu, który ich wyszkolił.
Największym beneficjentem systemu została Fogo Unia Leszno. Jej wychowankowie zgromadzili łącznie 474 punkty, co ma przełożyć się na wypłatę około 1,05 mln zł. Na ten wynik złożyły się osiągnięcia aż 16 zawodników startujących w różnych klubach w całej Polsce. To pokazuje, jak dużą wartość finansową może mieć konsekwentne szkolenie młodzieży.
Każdy punkt może być wart tysiące złotych
Wysokość nagrody zależy także od poziomu rozgrywek, na którym zdobywane są punkty. W PGE Ekstralidze liczona jest pełna wartość bazowa, w Metalkas 2. Ekstralidze 25 procent, a w Krajowej Lidze Żużlowej 12,5 procent. W minionym sezonie jeden punkt juniora-wychowanka zdobyty w elicie był wart około 3,5 tys. zł. Dzięki temu poszczególni zawodnicy sami byli w stanie wypracować dla swoich klubów bardzo duże kwoty.
Najwięcej pieniędzy dla macierzystego klubu wypracował Kevin Małkiewicz. Jego 122 punkty mają dać GKM-owi Grudziądz około 427 tys. zł. Oskar Paluch zapewnił Stali Gorzów około 416 tys. zł, natomiast Antoni Kawczyński wypracował dla klubu z Torunia mniej więcej 322 tys. zł. Damian Ratajczak, mimo startów dla Falubazu, także dołożył pieniądze do puli przeznaczonej dla Unii Leszno.
Falubaz bez żadnej wypłaty
Na drugim biegunie znalazł się Stelmet Falubaz Zielona Góra. Klub nie miał w minionym sezonie żadnego własnego wychowanka na pozycjach juniorskich w trzech najwyższych klasach rozgrywkowych, dlatego jego dorobek w systemie wyniósł zero punktów. W efekcie Falubaz nie otrzyma żadnych pieniędzy z Pro Junior System. Niewiele lepiej wygląda sytuacja Motoru Lublin, dla którego punktowało tylko dwóch juniorów.
Tyle mają dostać kluby
Przybliżone wypłaty prezentują się następująco:
- Fogo Unia Leszno – około 1,05 mln zł
- Gezet Stal Gorzów – około 880 tys. zł
- PRES Grupa Deweloperska Toruń – około 720 tys. zł
- Bayersystem GKM Grudziądz – około 640 tys. zł
- Betard Sparta Wrocław – około 450 tys. zł
- Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – około 440 tys. zł
- Orlen Oil Motor Lublin – około 300 tys. zł
- Stelmet Falubaz Zielona Góra – 0 zł
Pierwszy rok funkcjonowania systemu pokazał więc, że szkolenie juniorów może mieć bezpośrednie przełożenie na finanse klubów. Najwięcej zyskują ośrodki, które przez lata inwestowały w rozwój własnych zawodników i mają ich wielu rozsianych po różnych ligach. W Lesznie efekt takiej strategii przyniósł ponad milion złotych dodatkowych wpływów. Z kolei przykład Falubazu pokazuje, jak kosztowny może być brak własnych juniorów.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY