Motor Lublin po odejściu Ivana Brkicia musi szybko znaleźć nowego bramkarza, a na liście kandydatów pojawiło się nazwisko Macieja Kikolskiego. Golkiper Widzewa Łódź ma ważny kontrakt, lecz jego sytuacja sportowa sprawia, że letnia zmiana klubu nie byłaby zaskoczeniem.
Motor Lublin szuka następcy Ivana Brkicia
Motor Lublin przygotowuje się do intensywnego okna transferowego. Klub chce wzmocnić kilka pozycji, ale bramka należy do najpilniejszych tematów. Wszystko przez odejście Ivana Brkicia, który po udanych sezonach w Ekstraklasie przeniósł się do Legii Warszawa.
Chorwacki golkiper był dla Motoru ważną postacią i jednym z wyróżniających się bramkarzy w lidze. Jego transfer oznacza, że lubelski klub musi znaleźć zawodnika gotowego do rywalizacji o miejsce w składzie, a najlepiej takiego, który od razu będzie w stanie wejść na odpowiedni poziom.
Maciej Kikolski na liście Motoru Lublin
Jednym z bramkarzy rozważanych przez Motor Lublin jest Maciej Kikolski. 22-latek obecnie reprezentuje Widzew Łódź, do którego trafił przed rokiem z Legii Warszawa. Transfer miał otworzyć mu drogę do regularnej gry i przejęcia roli podstawowego golkipera, ale rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana.
Jesienią Kikolski wystąpił w dziesięciu meczach, jednak w rundzie wiosennej nie pojawił się na boisku ani razu. Taka sytuacja może skłaniać zawodnika do poszukiwania klubu, w którym będzie miał większe szanse na minuty. Dla młodego bramkarza dłuższy pobyt na ławce byłby ryzykowny, zwłaszcza na etapie kariery wymagającym regularnego grania.
Widzew Łódź może pozwolić na transfer
Kontrakt Kikolskiego z Widzewem Łódź obowiązuje jeszcze przez trzy sezony, więc łódzki klub ma pełną kontrolę nad przyszłością bramkarza. Mimo to nie można wykluczyć, że przy odpowiedniej propozycji Widzew zgodzi się na jego odejście już latem.
Dla klubu z Łodzi taki ruch mógłby oznaczać uporządkowanie sytuacji między słupkami, a dla Kikolskiego szansę na nowy start. Motor Lublin, po utracie Brkicia, potrzebuje konkretnego rozwiązania, dlatego zainteresowanie zawodnikiem Widzewa wygląda logicznie.
Nowy etap kariery dla Kikolskiego?
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Motor przejdzie od zainteresowania do rozmów transferowych. Kikolski pozostaje młodym bramkarzem z ekstraklasowym doświadczeniem, a jednocześnie zawodnikiem, który może być dostępny, jeśli Widzew nie widzi dla niego pierwszoplanowej roli.
Dla lubelskiego klubu byłby to ruch z potencjałem na przyszłość, ale też z pewnym ryzykiem. Następca Brkicia będzie musiał szybko poradzić sobie z presją, bo kibice Motoru przyzwyczaili się do solidnej obsady bramki. W przypadku Kikolskiego kluczowe może być to, czy dostanie jasny plan i realną szansę walki o miejsce w składzie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY