To będzie turniej, który może przejść do historii polskiego curlingu. W Ogden najlepsi zawodnicy świata zagrają o medale mistrzostw świata, a wśród nich po raz pierwszy pojawią się także Biało-Czerwoni. To nie tylko wielka szansa na sportowy sukces, ale również moment, który pokazuje, jak mocno polska drużyna weszła do światowej czołówki.
Mistrzostwa świata mężczyzn w curlingu odbędą się od 27 marca do 4 kwietnia 2026 roku w amerykańskim Ogden w stanie Utah. W rywalizacji wystąpi 13 reprezentacji, a stawką będzie najważniejsze trofeum sezonu. Gospodarzem zawodów będą Stany Zjednoczone, które po raz kolejny organizują ten prestiżowy turniej, jednak samo Ogden zadebiutuje w tej roli.
Polska z historycznym debiutem na mistrzostwach świata
Największą wiadomością dla polskich kibiców jest pierwszy w historii występ reprezentacji Polski w męskich mistrzostwach świata. Nasz kraj reprezentować będzie WKC Team Stych w składzie:
- Konrad Stych
- Krzysztof Domin
- Marcin Ciemiński
- Bartosz Łobaza
- Maksym Grzelka
Awans do światowego czempionatu Polacy wywalczyli dzięki bardzo udanemu startowi w mistrzostwach Europy rozegranych w Lohji. Tam zajęli siódme miejsce i pokazali, że potrafią rywalizować z uznanymi ekipami. Ten wynik otworzył im drogę do najważniejszej imprezy sezonu i sprawił, że w Ogden staną przed szansą na kolejny ważny krok w rozwoju polskiego curlingu.
Gdzie odbędą się mistrzostwa świata w curlingu 2026
Turniej zostanie rozegrany w hali Weber County Ice Sheet. To obiekt dobrze znany fanom sportów zimowych, bo w przeszłości gościł zmagania curlingowe podczas zimowych igrzysk olimpijskich w 2002 roku. Sam fakt wyboru tego miejsca podkreśla rangę wydarzenia i gwarantuje odpowiednie warunki do gry na najwyższym poziomie.
W gronie uczestników znalazły się drużyny wyłonione z turniejów kwalifikacyjnych w Europie i strefie pankontynentalnej oraz reprezentacja gospodarzy. Łącznie o medale powalczą zespoły z Europy, Azji i Ameryki Północnej, co zapowiada wyjątkowo wysoki poziom rywalizacji od pierwszej do ostatniej sesji.
Terminarz MŚ mężczyzn w curlingu 2026
Faza zasadnicza potrwa od 27 marca do 3 kwietnia i będzie rozgrywana systemem każdy z każdym. Zaplanowano 20 sesji, a po ich zakończeniu sześć najlepszych drużyn awansuje do play-offów. Mecze o wejście do półfinałów odbędą się 3 kwietnia, tego samego dnia rozegrane zostaną także półfinały.
Na 4 kwietnia przewidziano dwa ostatnie spotkania turnieju:
- mecz o 3. miejsce
- finał mistrzostw świata
Dla polskich kibiców ważna będzie także różnica czasu między Polską a Utah, która sprawi, że część meczów przypadnie na późne godziny wieczorne i nocne. To oznacza kilka zarwanych nocy, ale też ogromne emocje związane z występem reprezentacji Polski na tle światowej elity.
System rozgrywek i droga do medali
Najpierw wszystkie drużyny zagrają w fazie Round Robin. Każdy zespół zmierzy się z każdym, a o końcowym układzie tabeli zdecyduje bilans spotkań po 20 sesjach. To etap, w którym liczyć się będzie nie tylko forma, ale też regularność i odporność psychiczna.
Do play-offów wejdzie sześć najlepszych ekip. Zespół z 4. miejsca zagra z drużyną z 5. pozycji, a ekipa z 3. miejsca zmierzy się z zespołem sklasyfikowanym na 6. lokacie. Zwycięzcy tych meczów awansują do półfinałów, gdzie czekać będą już dwie najwyżej notowane drużyny po rundzie zasadniczej. Potem pozostanie już tylko walka o medale.
Transmisje MŚ w curlingu 2026. Gdzie oglądać mecze?
Turniej będzie można śledzić w telewizji i na platformach transmisyjnych. Wybrane spotkania pokażą Polsat Sport oraz Eurosport. Część meczów ma być dostępna również w serwisach streamingowych, dlatego kibice będą mogli na bieżąco sprawdzać najważniejsze wydarzenia z lodu.
To szczególnie dobra wiadomość dla fanów reprezentacji Polski, bo historyczny występ Biało-Czerwonych z pewnością przyciągnie większe zainteresowanie niż zwykle. W praktyce oznacza to, że curling w najbliższych dniach może zyskać w naszym kraju nowych sympatyków.
Składy drużyn na mistrzostwa świata w Ogden
W turnieju wystąpią następujące reprezentacje:
- Chiny: Xu Xiaoming, Fei Xueqing, Li Zhichao, Yu Sen, Wang Zhenhao
- Czechy: Lukáš Klíma, Marek Černovský, Martin Jurík, Lukáš Klípa, Vít Chabičovský
- Japonia: Riku Yanagisawa, Tsuyoshi Yamaguchi, Takeru Yamamoto, Satoshi Koizumi, Shingo Usui
- Kanada: Matt Dunstone, Colton Lott, E. J. Harnden, Ryan Harnden, Geoff Walker
- Korea Południowa: Kim Soo-hyuk, Kim Chang-min, Yoo Min-hyeon, Jeon Jae-ik
- Niemcy: Marc Muskatewitz, Benjamin Kapp, Felix Messenzehl, Johannes Scheuerl, Mario Trevisiol
- Norwegia: Andreas Hårstad, Wilhelm Næss, Michael Mellemseter, Mathias Brænden, Magnus Ramsfjell
- Stany Zjednoczone: John Shuster, Chris Plys, Colin Hufman, Matthew Hamilton, Aidan Oldenburg
- Szkocja: Ross Whyte, Robin Brydone, Craig Waddell, Euan Kyle, Duncan McFadzean
- Szwajcaria: Philipp Hösli, Marco Hösli, Simon Gloor, Justin Hausherr, Jan Hess
- Szwecja: Niklas Edin, Oskar Eriksson, Rasmus Wranå, Christoffer Sundgren, Simon Olofsson
- Polska: Konrad Stych, Krzysztof Domin, Marcin Ciemiński, Bartosz Łobaza, Maksym Grzelka
- Włochy: Stefano Spiller, Amos Mosaner, Sebastiano Arman, Alberto Pimpini, Mattia Giovanella
W takim gronie każdy mecz może mieć ogromne znaczenie. Dla Polaków sam udział jest już wydarzeniem bez precedensu, ale po wynikach z ostatnich miesięcy trudno zakładać, że pojadą do Ogden wyłącznie po doświadczenie. To drużyna, która udowodniła, że potrafi zaskakiwać i właśnie dlatego jej występ może być jedną z najciekawszych historii całego turnieju.