Rafael Leão może tego lata zakończyć ponad siedmioletnią przygodę z AC Milanem. Portugalczyk jest otwarty na zmianę otoczenia, a władze włoskiego klubu również dopuszczają jego sprzedaż. Według Sky Sport Italia zainteresowanie skrzydłowym wyraziło Fenerbahçe, jednak wysokie oczekiwania finansowe „Rossonerich” szybko ostudziły zapał tureckiego zespołu.
Relacja pomiędzy Leão a Milanem wyraźnie znalazła się w trudnym momencie. Choć Portugalczyk przez lata należał do najważniejszych zawodników drużyny i miał duży udział w jej sukcesach, ostatnio coraz częściej rozczarowywał. Klub chciałby wykorzystać jego wciąż wysoką wartość rynkową, natomiast sam piłkarz nie wyklucza rozpoczęcia nowego etapu kariery.
Leão nie spełnił oczekiwań w poprzednim sezonie
Ostatnia kampania była dla 27-latka zdecydowanie słabsza niż wcześniejsze. W 31 spotkaniach zdobył dziesięć bramek i zanotował trzy asysty. Jak na zawodnika mającego odpowiadać za kreowanie przewagi oraz regularne napędzanie ofensywy Milanu, taki dorobek został uznany za niewystarczający.
Portugalczyk nie potrafił przez dłuższy czas utrzymać wysokiej dyspozycji. Obok dobrych występów zdarzały mu się mecze, w których pozostawał mało widoczny i miał niewielki wpływ na grę zespołu. W Mediolanie coraz głośniej zaczęto więc zastanawiać się, czy dalsza współpraca nadal ma sportowy sens.
Angielskie kluby wcześniej pytały o Portugalczyka
Nazwisko Leão od dłuższego czasu pojawia się w kontekście transferu do Premier League. Zainteresowanie jego sytuacją miały wykazywać Tottenham, Arsenal oraz Manchester United. Żaden z tych klubów nie przeszedł jednak do etapu konkretnych negocjacji, a rozmowy nie nabrały oczekiwanego tempa.
Przeszkodą pozostawały przede wszystkim wymagania finansowe Milanu oraz nierówna forma zawodnika. Choć Portugalczyk nadal uchodzi za piłkarza o dużym potencjale, jego ostatnie występy sprawiły, że potencjalni kupcy ostrożniej podchodzą do dużej inwestycji.
Fenerbahçe próbowało rozpocząć negocjacje
W ostatnich dniach do Mediolanu mieli przybyć przedstawiciele Fenerbahçe. Turecki klub intensywnie poszukuje wzmocnień, które pozwolą mu skutecznie walczyć o krajowe mistrzostwo, a Leão został uznany za zawodnika mogącego znacząco podnieść jakość ofensywy.
Działacze ze Stambułu początkowo wykazywali dużą determinację, lecz ich nastawienie zmieniło się po poznaniu oczekiwań Milanu. Włoski klub chce otrzymać za skrzydłowego przynajmniej 50 milionów euro. Taka kwota okazała się zbyt wysoka, aby Fenerbahçe mogło szybko doprowadzić rozmowy do finalizacji.
Milan nie zamierza sprzedawać za wszelką cenę
Choć „Rossoneri” są gotowi rozważyć odejście Portugalczyka, nie planują pozbywać się go za niewielką kwotę. Leão pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników w kadrze, a jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2028 roku. Milan nie znajduje się więc pod presją czasu i może spokojnie oczekiwać na ofertę odpowiadającą jego wycenie.
Długi okres obowiązywania umowy wzmacnia pozycję negocjacyjną włoskiego klubu. Jeżeli żaden z zainteresowanych zespołów nie spełni oczekiwań finansowych, Leão może pozostać na San Siro przynajmniej do kolejnego okna transferowego.
Przyszłość skrzydłowego pozostaje otwarta
Obecnie Portugalczyk przebywa w Brazylii, gdzie trenuje w ośrodku Corinthians. Nie przesądza to jednak o jego dalszych planach. Leão przygotowuje się do sezonu indywidualnie, czekając na rozwój sytuacji transferowej.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Fenerbahçe wróci do rozmów z nową propozycją, czy też do walki o zawodnika włączy się jeden z klubów angielskich. Na ten moment zarówno Milan, jak i piłkarz są otwarci na rozstanie, lecz osiągnięcie porozumienia będzie wymagało oferty wynoszącej co najmniej 50 milionów euro.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY