Wygląda na to, że w II lidze szykuje się transfer, który może szybko stać się jedną z najciekawszych historii tej wiosny: skuteczny napastnik z rezerw Górnika Zabrze jest już o krok od zmiany barw, a wszystko wskazuje na to, że decyzja zapadnie szybciej, niż wielu się spodziewa. Jeśli utrzyma dotychczasowe tempo strzeleckie, w Sosnowcu mogą zyskać zawodnika gotowego do natychmiastowego wejścia w rolę „dziewiątki”.
Jakub Jeleń blisko Zagłębia Sosnowiec: transfer na ostatniej prostej
Jakub Jeleń ma przenieść się z rezerw Górnika Zabrze do Zagłębia Sosnowiec. Na ten moment nie jest jeszcze przesądzone, czy będzie to wypożyczenie, czy transfer definitywny. W grę ma wchodzić także wariant, w którym przy sprzedaży Górnik zastrzegłby sobie prawo odkupu, co coraz częściej bywa standardem przy piłkarzach z potencjałem rozwojowym.
Najmocniejszym sygnałem, że sprawa jest naprawdę zaawansowana, ma być fakt, iż Jeleń pojawił się już na zajęciach nowej drużyny i trenował pod okiem Wojciecha Łobodzińskiego. To zwykle oznacza, że kluby dopinają szczegóły formalne, a decyzja o formie transferu zależy od ostatnich ustaleń dotyczących zabezpieczeń oraz przyszłej roli zawodnika.
Skuteczność w rezerwach Górnika Zabrze: liczby, które robią różnicę
22-latek dołączył do drugiego zespołu Górnika przed rokiem, przechodząc z Unii Turza. W poprzednim sezonie na poziomie III ligi zanotował pięć bramek i dwie asysty w 16 występach. Obecna kampania wygląda jednak jeszcze lepiej: dziewięć goli i dwa ostatnie podania w 19 meczach pokazują, że Jeleń nie tylko utrzymał formę, ale wyraźnie podkręcił skuteczność.
Szczególnie głośno zrobiło się o nim pod koniec rundy jesiennej, gdy w dwóch spotkaniach z rzędu skompletował hat-tricka. Taki dublet „trójek” rzadko zdarza się nawet w rezerwach, a dla napastnika bywa momentem przełomowym: rośnie pewność siebie, a jednocześnie rośnie zainteresowanie klubów, które szukają kogoś na „tu i teraz”.
Hat-tricki w sparingach i głosy o szansie w seniorach
Dobrą passę Jeleń podtrzymał także zimą. W sparingu z rezerwami Zbrojovki Brno, wygranym przez rezerwy Górnika 5:3, ponownie zdobył trzy bramki. W takich okolicznościach naturalnie pojawiają się dyskusje, czy zawodnik nie powinien dostać okazji w pierwszym zespole – tym bardziej że napastnicy żyją z momentu, a on ewidentnie ma „ciąg na bramkę”.
Mimo tych opinii na razie nic nie wskazuje, by Jeleń miał szybko zadebiutować na boiskach Ekstraklasy. Sztab szkoleniowy (z Michalem Gašparíkiem na czele) najwyraźniej uznał, że lepszym krokiem będzie regularna gra w seniorach poza klubem, zamiast epizodów i czekania w kolejce.
Syn Ireneusza Jelenia: nazwisko zobowiązuje, ale forma broni się sama
Jakub Jeleń jest napastnikiem – podobnie jak jego ojciec, Ireneusz Jeleń, wielokrotny reprezentant Polski. Takie nazwisko bywa jednocześnie atutem i obciążeniem: jedni oczekują „czegoś ekstra”, inni łatwiej wyłapują potknięcia. W tym przypadku najlepiej mówią jednak boiskowe fakty. Jeleń nie robi szumu samym nazwiskiem, tylko liczbami i powtarzalnością, a to w ocenie napastnika jest walutą najtwardszą.
Co może zyskać Zagłębie Sosnowiec i dlaczego ten ruch ma sens?
Zagłębie, plasujące się obecnie w środku stawki II ligi, potrzebuje jakości w ofensywie i zawodników, którzy potrafią zamienić dobre fragmenty gry na konkrety pod bramką. Jeleń wnosi profil typowy dla „łowcy”: czuje pole karne, potrafi wykorzystać serię i – co równie ważne – ma za sobą okres, w którym regularnie kończył akcje. Jeżeli szybko wejdzie w rytm nowej drużyny, może stać się realnym wzmocnieniem już wiosną.
Niezależnie od konstrukcji umowy, wszystko wskazuje na to, że Sosnowiec jest gotów zrobić na niego miejsce – a Jeleń jest gotów, by wreszcie sprawdzić swoją skuteczność poziom wyżej.