AKTUALNOśCI

Nie chciał objąć Lechii Gdańsk, jest blisko III ligi!

Łukasz Piszczek wraca do pracy trenerskiej, ale nie wybiera głośnego projektu po spadkowiczu z Ekstraklasy. Były reprezentant Polski obejmie LKS Goczałkowice-Zdrój, choć wcześniej kontaktował się z nim właściciel Lechii Gdańsk. Propozycja z Pomorza nie przekonała legendy Borussii Dortmund, która po nieudanym epizodzie w GKS-ie Tychy zdecydowała się na dobrze znane środowisko.

Łukasz Piszczek trenerem LKS-u Goczałkowice-Zdrój

Piszczek w następnym sezonie poprowadzi trzecioligowy LKS Goczałkowice-Zdrój. To dla niego powrót do miejsca, z którym jest mocno związany i w którym może spokojniej rozwijać trenerski warsztat. Po trudnym doświadczeniu w GKS-ie Tychy taki wybór wydaje się naturalny.

Jego pierwsza poważna samodzielna praca nie przyniosła oczekiwanych efektów. W Tychach poprowadził zespół w ośmiu meczach, notując dwa remisy i sześć porażek. Został zatrudniony w listopadzie, ale już w marcu stracił stanowisko.

Piszczek odmówił Lechii Gdańsk

Zanim zapadła decyzja o powrocie do Goczałkowic-Zdroju, z Piszczkiem kontaktował się Paolo Urfer. Właściciel Lechii Gdańsk szuka nowego trenera po spadku z Ekstraklasy i widział w byłym obrońcy ciekawą kandydaturę.

Do współpracy jednak nie dojdzie. Piszczek odmówił i wybrał projekt na niższym poziomie rozgrywkowym. To pokazuje, że po nieudanej pracy w pierwszej lidze nie chce podejmować kolejnego ryzykownego wyzwania pod dużą presją.

Lechia nadal szuka szkoleniowca

Sytuacja Lechii pozostaje skomplikowana. Klub spadł z Ekstraklasy, pożegnał Johna Carvera i wciąż nie znalazł następcy. Czas ucieka, a przygotowania do sezonu wymagają jasnego planu oraz osoby, która przejmie odpowiedzialność za drużynę.

Odmowa Piszczka to kolejny sygnał, że znalezienie odpowiedniego trenera nie jest łatwe. Gdański klub potrzebuje szybkiej decyzji, bo po spadku najważniejsze będą stabilizacja, odbudowa zespołu i walka o powrót na najwyższy poziom.

Bezpieczniejszy krok po trudnym epizodzie

Jeszcze w maju Piszczek podkreślał, że temat pracy trenerskiej nie jest dla niego najważniejszy. Ostatecznie zdecydował się wrócić na ławkę, ale w warunkach, które dobrze zna. LKS Goczałkowice-Zdrój daje mu szansę na spokojniejszą pracę i odbudowanie pewności po nieudanym okresie w GKS-ie Tychy.

Dla Lechii pozostaje dalsze szukanie trenera, a dla Piszczka rozpoczyna się kolejny etap szkoleniowej drogi. Tym razem bez wielkich deklaracji, za to w miejscu, w którym może pracować bez presji towarzyszącej klubowi po spadku z Ekstraklasy.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY