Real Madryt kończy sezon w atmosferze, która coraz mniej przypomina normalne funkcjonowanie wielkiego klubu. Porażka 0:2 z FC Barceloną była bolesna, ale jeszcze większe emocje wywołują doniesienia z szatni i treningów. Według Alberto Pereiry z Onda Cero absencja Kyliana Mbappé w El Clásico mogła mieć związek nie tylko z bólem mięśni, lecz także z decyzją sztabu dotyczącą składu.
Kylian Mbappé nie zagrał z FC Barceloną
Francuz nie wystąpił w niedzielnym Klasyku, a dzień wcześniej opuścił trening tuż przed jego zakończeniem. Oficjalnie miało chodzić o ból mięśni, ale ta wersja od początku budziła zdziwienie, bo Mbappé wcześniej potrafił grać nawet wtedy, gdy nie był w pełni zdrowy. Tym razem nie tylko zabrakło go na boisku, lecz także nie pojechał do Katalonii, by wspierać zespół w jednym z najważniejszych meczów sezonu.
Według relacji dziennikarza Onda Cero sprawa miała wyglądać inaczej. Mbappé podczas zajęć zorientował się, że nie jest przygotowywany do gry od pierwszej minuty. Taka decyzja sztabu miała mu się nie spodobać, po czym napastnik przedwcześnie zakończył trening. W Madrycie takie zachowanie odebrano jako kolejny sygnał poważnego problemu, bo mowa o zawodniku, który miał być twarzą projektu, a nie źródłem dodatkowego napięcia.
Real Madryt ma problem większy niż porażka w El Clásico
Sama przegrana z FC Barceloną była dla Realu dotkliwa, ponieważ ostatecznie odebrała mu szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Wynik 0:2 i tak można uznać za łagodny, jeśli spojrzeć na skalę zamieszania w klubie. Zespół jest po sezonie bez trofeum, Xabi Alonso stracił pracę, a wokół drużyny pojawiają się informacje o konfliktach, które trudno pogodzić z obrazem szatni walczącej o wspólny cel.
Najmocniej wstrząsnęły doniesienia o bójce Federico Valverde z Aurélienem Tchouaménim. Jeżeli ważni piłkarze Realu doprowadzają spory do momentu, w którym potrzebna jest interwencja medyczna, trudno mówić o drużynie gotowej na wielkie mecze. Na tym tle historia z Mbappé tylko wzmacnia wrażenie, że w klubie brakuje kontroli nad emocjami, hierarchią i odpowiedzialnością liderów.
Mbappé z wielkimi liczbami, ale też z wielkim cieniem
Pod względem statystyk Mbappé nadal wygląda imponująco. W tym sezonie zdobył 41 bramek i zanotował sześć asyst, więc trudno podważać jego piłkarską jakość. Problem polega na tym, że w Realu Madryt sama liczba goli nie wystarcza, jeśli drużyna nie wygrywa trofeów, a wokół największych gwiazd narasta poczucie chaosu.
Francuz miał być piłkarzem, który da „Królewskim” przewagę w decydujących momentach. Tymczasem przy jednym z najważniejszych meczów sezonu pojawiły się pytania nie o jego formę, lecz o zachowanie i relacje ze sztabem. Dla władz klubu to wyjątkowo niewygodna sytuacja, bo Mbappé jest centralną postacią projektu, a jednocześnie jednym z symboli sezonu, który zakończył się katastrofą.
Florentino Pérez musi opanować kryzys w szatni
Real wchodzi w lato z koniecznością głębokiego uporządkowania drużyny. Nie chodzi już wyłącznie o transfery czy wybór trenera, lecz o odbudowanie zasad funkcjonowania szatni. Jeśli doniesienia o reakcji Mbappé się potwierdzają, klub musi zdecydować, czy potraktuje sprawę jako incydent, czy jako element większego problemu z zachowaniem gwiazd.
Najbliższe tygodnie będą dla Florentino Péreza testem przywództwa. Real Madryt może kupować wielkich piłkarzy, ale bez dyscypliny i wspólnej odpowiedzialności nawet najmocniejszy skład traci sens. Przegrane El Clásico tylko odsłoniło problem, który narastał znacznie wcześniej.