Lech Poznań najpewniej dopnie kolejne zimowe roszady kadrowe. Wiele wskazuje na to, że Ian Hoffmann ponownie opuści klub i ponownie wybierze Norwegię. Prawy obrońca z USA nie przebił się w pierwszym zespole „Kolejorza”, a jego sytuacja w Poznaniu od miesięcy zmierza w stronę rozstania – przynajmniej na jakiś czas.
Hoffmann w Lechu Poznań: transfer, który nie wypalił
Hoffmann trafił do Lecha latem 2024 roku z norweskiego Moss. Miał być opcją na prawą stronę defensywy, ale realia PKO Ekstraklasy i konkurencja w kadrze sprawiły, że jego rola szybko stopniała. Do tej pory zanotował zaledwie trzy występy w barwach poznańskiego klubu. Dla zawodnika w wieku 24 lat to zdecydowanie za mało, by myśleć o stabilnym rozwoju.
Już na początku poprzedniego roku Lech zdecydował się wysłać Amerykanina na wypożyczenie. Kierunek był oczywisty – powrót do Norwegii, tym razem do Kristiansund. Tam Hoffmann wreszcie złapał regularność: rozegrał 25 spotkań w Eliteserien, czyli na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Norwegii. Mimo solidnej dawki minut nie przełożyło się to jednak na zmianę jego pozycji w Lechu.
Brak miejsca w kadrze i treningi z rezerwami
Po powrocie do Poznania Hoffmann nie znalazł się w planach trenera Nielsa Frederiksena. Szkoleniowiec nie zabrał go na zimowy obóz przygotowawczy, co w praktyce jest jasnym sygnałem: zawodnik nie jest obecnie brany pod uwagę przy budowie składu na rundę wiosenną. W tym czasie piłkarz miał trenować z rezerwami i czekać, aż klub wyjaśni jego przyszłość.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że Hoffmann znów wyjedzie do Norwegii, ale do innego klubu. Tym razem na horyzoncie pojawia się HamKam. Transfer miałby przybrać formę wypożyczenia na pół roku, co jest istotnym szczegółem – taki wariant pozwoliłby zawodnikowi wrócić latem i potencjalnie rozpocząć kolejny okres przygotowawczy w Lechu od czystej kartki.
Kim jest HamKam? Klub ze środka stawki i znany trener
HamKam zakończył poprzedni sezon norweskiej ligi na 12. miejscu, co oznacza walkę raczej o spokojne utrzymanie niż o wysokie cele. Drużynę prowadzi Thomas Myhre, były bramkarz reprezentacji Norwegii. Dla Hoffmanna mogłoby to być środowisko sprzyjające odbudowie — mniej presji, a więcej szans na grę i złapanie rytmu meczowego.
Lech ma tej zimy więcej zmian niż tylko temat Hoffmanna. Bartłomiej Barański został już wypożyczony do GKS-u Tychy, a Bryan Fiabema przewija się w kontekście możliwego zainteresowania ze strony Molde. To pokazuje, że „Kolejorz” porządkuje kadrę – szczególnie w obszarze zawodników, którzy nie odgrywają kluczowej roli.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY