Widzew Łódź podjął decyzję, która zamyka jeden z krótszych zagranicznych epizodów ostatnich miesięcy w Ekstraklasie. Peter Therkildsen rozstał się z klubem za porozumieniem stron i wiele wskazuje na to, że długo bez pracodawcy nie pozostanie. Kierunek? Skandynawia, gdzie czuje się jak w domu.
Rozstanie Widzewa Łódź z Peterem Therkildsenem
We wtorek Widzew Łódź poinformował o rozwiązaniu kontraktu z 27-letnim Duńczykiem. Oznacza to, że zawodnik stał się wolnym piłkarzem i może związać się z nowym klubem bez konieczności transferowych negocjacji. Decyzja zapadła po analizie sytuacji sportowej i kadrowej drużyny z al. Piłsudskiego.
Therkildsen trafił do Łodzi latem ubiegłego roku, gdy został wykupiony z Djurgårdens za kwotę oscylującą wokół 100 tysięcy euro. Początek jego pobytu w Polsce dawał kibicom powody do optymizmu – defensor szybko wskoczył do składu i prezentował solidny poziom.
Od mocnego startu do roli rezerwowego
Z czasem jednak sytuacja zaczęła się komplikować. Jesienią Duńczyk zanotował jedynie dziewięć występów, które zakończył z jednym golem i trzema asystami. Liczby nie były złe jak na bocznego obrońcę, ale jego rola w zespole wyraźnie zmalała.
Na taki obrót spraw wpłynęło kilka czynników. Zawodnik zmagał się z problemami zdrowotnymi, które utrudniały mu regularne treningi i utrzymanie rytmu meczowego. Równolegle w klubie dochodziło do zmian personalnych, a rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce stawała się coraz trudniejsza. W efekcie obie strony uznały, że najlepszym rozwiązaniem będzie zakończenie współpracy.
Nowy klub Therkildsena? Norwegia lub Szwecja
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada powrót piłkarza do jednej z lig, które zna bardzo dobrze. W grę wchodzi zarówno najwyższa klasa rozgrywkowa w Norwegii, jak i szwedzka ekstraklasa.
To kierunki nieprzypadkowe. W Norwegii Therkildsen występował w barwach Haugesund, gdzie zbierał cenne doświadczenie na poziomie seniorskim. Z kolei w Szwecji reprezentował Djurgårdens, skąd przeniósł się do Polski. Znajomość realiów, języka i stylu gry może okazać się kluczowa przy wyborze nowego pracodawcy.
Co oznacza odejście Duńczyka dla Widzewa?
Dla Widzewa rozstanie z 27-latkiem to element szerszych zmian kadrowych. Klub konsekwentnie porządkuje skład i szuka optymalnych rozwiązań przed kolejnymi wyzwaniami w Ekstraklasie. Zwolnione miejsce w kadrze może otworzyć drogę do nowych transferów lub większej roli dla innych zawodników.
Sam Therkildsen nie powinien narzekać na brak zainteresowania. Status wolnego agenta oraz doświadczenie z trzech lig zwiększają jego atrakcyjność na rynku. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach poznamy jego nowy klub, a powrót na skandynawskie boiska stanie się faktem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY