Jagiellonia Białystok dopiero co wykonała pierwszy ruch transferowy tej zimy, a już może stracić jednego z ważniejszych piłkarzy. W tle pojawia się kierunek, który dla wielu zawodników bywa spełnieniem sportowych ambicji i życiową zmianą — Stany Zjednoczone. Jeśli rozmowy nabiorą tempa, klub z Podlasia stanie przed trudnym wyborem: zarobić teraz i przebudować defensywę czy zatrzymać filar składu na kluczową część sezonu.
Transfery Jagiellonii Białystok: zimą może być gorąco
23 stycznia Jagiellonia przeprowadziła pierwszy transfer przychodzący w tym okienku, pokazując, że nie zamierza przespać zimy. Na tym jednak ruchy w klubie mogą się nie skończyć — i wcale nie chodzi wyłącznie o wzmocnienia. Coraz więcej wskazuje na to, że w Białymstoku mogą szykować się kolejne zmiany kadrowe, a jedna z nich może dotyczyć nazwiska dobrze znanego kibicom.
W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że jeden z obrońców Jagiellonii znalazł się na radarze klubu z MLS. To sygnał, że temat transferów wychodzących może przyspieszyć w najmniej wygodnym momencie: tuż przed decydującą fazą walki o najwyższe cele.
Dusan Stojinović na celowniku Orlando City
Dusan Stojinović, 25-letni słoweński defensor, miał trafić na listę życzeń Orlando City. Amerykanie mają rozważać transfer jeszcze tej zimy, co sugeruje, że rozmowy — jeśli ruszą na poważnie — mogą przebiegać w szybkim tempie. W MLS kluby często chcą dopinać transfery na konkretne terminy, a dla piłkarza to także szansa na duży krok w karierze.
Z perspektywy Jagiellonii sprawa jest o tyle istotna, że Stojinović nie jest zawodnikiem „do rotacji”. To piłkarz, który w ostatnich sezonach regularnie pojawiał się w meczach i stał się częścią kręgosłupa drużyny. Potencjalne odejście oznaczałoby konieczność natychmiastowej reakcji — znalezienia zastępstwa lub przebudowania ustawienia.
Kluczowy zawodnik w defensywie Jagiellonii
Stojinović trafił do Jagiellonii w styczniu 2023 roku i od tego czasu rozegrał dla niej 88 spotkań. Na koncie ma także liczby, które jak na obrońcę są dodatkiem budującym wartość: zdobył bramkę i dołożył dwie asysty. Jesienią tego sezonu zagrał w 13 meczach, utrzymując status ważnej postaci w kadrze.
Tacy gracze nie wypadają z zespołu bez echa. Nawet jeśli klub jest w stanie kogoś sprowadzić, „wejście w buty” zawodnika, który zna ligę, rytm rozgrywek i funkcjonowanie drużyny, bywa problemem — zwłaszcza w walce o najwyższe lokaty.
Kolejne odejście? Jagiellonia już traciła tej zimy
Jeżeli transfer dojdzie do skutku, Stojinović byłby kolejnym piłkarzem, który opuści Jagiellonię w trakcie tego okienka. Klub ma już za sobą dwa głośne ruchy wychodzące: młody Oskar Pietuszewski przeniósł się do FC Porto, a kontrakt Alejandro Cantero został rozwiązany za porozumieniem stron.
Jednocześnie Jagiellonia zaczęła też wzmacnianie zespołu — pierwszym zimowym nabytkiem został Guilherme Montoia. To pokazuje, że klub działa dwutorowo: z jednej strony planuje rozwój kadry, z drugiej — musi reagować na realne zainteresowanie rynkowe swoimi zawodnikami.
PKO Ekstraklasa: Jagiellonia w grze o mistrzostwo
Największa trudność polega na tym, że wszystko dzieje się w kluczowym momencie sezonu. Drużyna Adriana Siemieńca jest trzecia w tabeli PKO Ekstraklasy, ale do lidera traci tylko punkt i ma rozegrany mecz mniej. W praktyce oznacza to, że Jagiellonia wciąż jest bardzo blisko fotela lidera, a każdy szczegół może zdecydować o końcowym układzie tabeli.
Dlatego ewentualna sprzedaż podstawowego obrońcy byłaby ruchem obarczonym ryzykiem sportowym. Z drugiej strony — atrakcyjna oferta z MLS może być okazją, żeby zarobić i od razu przebudować zespół na jeszcze mocniejszych warunkach. Najbliższe dni mogą więc przynieść odpowiedź, czy Jagiellonia utrzyma stabilność, czy wejdzie w rundę wiosenną z nową układanką w defensywie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY