Motor Lublin musi w najbliższych dniach zdecydować, którzy zawodnicy z wygasającymi kontraktami zostaną w klubie na kolejny sezon. Jednym z najbardziej niepewnych przypadków jest Hervé Matthys. Belgijski obrońca był ważną postacią zespołu, ale mimo opcji przedłużenia umowy jego przyszłość w Lublinie nie jest przesądzona.
Hervé Matthys może odejść z Motoru Lublin
Matthys trafił do Motoru zimą ubiegłego roku i szybko wypracował sobie mocną pozycję w drużynie. W zakończonym sezonie należał do podstawowych zawodników, a jego obecność w defensywie dawała sztabowi szkoleniowemu stabilność i doświadczenie.
Kontrakt belgijskiego stopera obowiązuje jednak tylko do końca czerwca. Motor ma możliwość jednostronnego przedłużenia współpracy o kolejnych dwanaście miesięcy, ale w klubie nie ma pełnego przekonania, czy należy z niej skorzystać.
Klub ma wątpliwości mimo regularnej gry
Sytuacja Matthysa jest ciekawa, bo nie chodzi o zawodnika z marginesu kadry. Obrońca rozegrał dla Motoru łącznie 37 spotkań i zanotował dwie asysty. Mimo to jego pozostanie w Lublinie stoi pod znakiem zapytania.
Jeśli klub nie aktywuje zapisu w kontrakcie, Belg stanie się wolnym zawodnikiem. To oznaczałoby możliwość zmiany otoczenia bez kwoty odstępnego, co może zainteresować inne zespoły szukające doświadczonego środkowego obrońcy.
Motor analizuje kilka ważnych umów
Matthys nie jest jedynym piłkarzem, którego przyszłość wymaga szybkiej decyzji. Z końcem czerwca wygasają również kontrakty Gašpera Tratnika, Pawła Stolarskiego, Kacpra Karaska, Jakuba Łabojki, Ivo Rodriguesa, Sergiego Sampera oraz Bradly’ego van Hoevena.
Każdy z tych przypadków trzeba rozpatrywać osobno. Motor musi ocenić formę, znaczenie dla drużyny, koszty utrzymania zawodników i plan transferowy na kolejne rozgrywki. To moment, w którym kształtuje się trzon kadry na nowy sezon.
Mateusz Stolarski wskazał priorytety
Według doniesień trener Mateusz Stolarski chętnie zatrzymałby Łabojkę, Rodriguesa, Sampera oraz van Hoevena. To pokazuje, że największy nacisk może zostać położony na utrzymanie jakości w środku pola i ofensywie.
Przyszłość Matthysa pozostaje bardziej otwarta. Motor musi zdecydować, czy doświadczenie Belga nadal jest potrzebne w defensywie, czy klub poszuka innego rozwiązania. Najbliższe dni powinny przynieść konkrety, bo po 30 czerwca brak decyzji będzie oznaczał, że zawodnik może odejść za darmo.