AS Roma wykonała transfer, który wygląda jak inwestycja w przyszłość, ale z ambicją szybkiego efektu sportowego. Do stolicy Włoch trafił Robini Vaz, 18-letni napastnik pozyskany z Olympique’u Marsylia. Młody Francuz podpisał czteroletnią umowę, a klub od razu jasno pokazuje, że wiąże z nim duże nadzieje — zarówno w kontekście rozwoju, jak i potencjalnej roli w pierwszym zespole jeszcze w tym sezonie.
Kim jest Robini Vaz? Jeden z najgłośniejszych talentów we Francji
Vaz od dawna był postrzegany jako jeden z najciekawszych przedstawicieli młodego pokolenia we Francji. Pierwszy duży sygnał wysłał na początku 2025 roku, gdy mając 17 lat przebił się do seniorskiej drużyny Marsylii i zadebiutował w meczu Pucharu Francji przeciwko Lille. To był klasyczny „debiut pod ciśnieniem” — od razu w poważnym spotkaniu i przeciwko wymagającemu rywalowi.
Od tego momentu jego droga nabrała tempa. W Marsylii stopniowo budował pozycję w hierarchii, zbierając zaufanie trenera Roberto De Zerbiego, choć na pełnoprawną rolę w seniorskiej rotacji musiał poczekać do startu sezonu 2025/2026.
Liczby z sezonu 2025/2026: 19 występów, gole i asysty
W bieżącej kampanii Vaz zaczął pojawiać się na boisku regularniej. Łącznie zaliczył 19 występów we wszystkich rozgrywkach, w których dołożył cztery bramki oraz dwie asysty. Jak na 18-latka, który dopiero wchodzi do piłki na najwyższym poziomie, to bilans pokazujący realny wpływ na grę, a nie tylko „obecność w kadrze”. Tego typu statystyki szybko przyciągają skautów, bo sugerują, że zawodnik potrafi przekładać potencjał na konkrety.
Zainteresowanie jego osobą miało rosnąć szybko, ale ostatecznie to oferta AS Romy okazała się dla niego najbardziej atrakcyjna. W takich transferach liczy się nie tylko wysokość kontraktu, ale też ścieżka rozwoju: perspektywa minut, rola w zespole i zaufanie sztabu, że młody napastnik będzie realnie wprowadzany, a nie „chowany” na lata. Roma musi wierzyć, że Vaz jest gotowy na kolejny krok, bo inaczej nie zdecydowałaby się na tak dużą inwestycję.
Kwota transferu: 22 mln euro + bonusy i procent od kolejnej sprzedaży
Roma zapłaciła za Vaza 22 miliony euro podstawy, a dodatkowo w umowie przewidziano 3 miliony euro w bonusach. Marsylia zabezpieczyła się też na przyszłość: ma otrzymać 10% kwoty z kolejnego transferu zawodnika. To model, który często stosuje się przy młodych talentach — sprzedający klub zyskuje pieniądze od razu, a jednocześnie zostawia sobie „udział” w potencjalnym wzroście wartości piłkarza.
Nowy kontrakt Vaza ma obowiązywać do 2030 roku, co pokazuje, że Roma chce mieć nad nim pełną kontrolę i budować jego rozwój w dłuższym horyzoncie.
Numer 78 i możliwy szybki debiut w Serie A
W Rzymie napastnik ma występować z numerem 78. Co ciekawe, niewykluczone, że jego wejście do zespołu będzie natychmiastowe. Pojawia się scenariusz, w którym Vaz może zadebiutować w nowych barwach już 14 stycznia, gdy „Giallorossi” zagrają na wyjeździe z Torino w ramach 21. kolejki Serie A. Jeśli tak się stanie, będzie to jasny sygnał, że klub nie kupił go wyłącznie „na przyszłość”, lecz liczy na szybkie włączenie do rotacji.
Transfer Vaza wpisuje się też w szerszą logikę budowania kadry z młodymi zawodnikami, którzy mają rosnąć w wartości i jakości w trakcie gry na wysokim poziomie. W nowym środowisku Francuz będzie też funkcjonował obok innych młodych piłkarzy, w tym Jana Ziółkowskiego. Dla Romy to okazja, by tworzyć trzon na lata, a dla samego napastnika — wejść do ligi, w której napastników ocenia się bezlitośnie: po bramkach, wpływie na wynik i gotowości do gry pod presją.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY