Lechia Gdańsk po spadku z Ekstraklasy przechodzi przez poważne zmiany w sztabie szkoleniowym. Z klubem pożegnał się John Carver, ale nie tylko on kończy pracę przy Traugutta. Radosław Bella, który przez ostatnie miesiące pełnił funkcję asystenta, również odchodzi i nie poprowadzi drużyny w I lidze.
Lechia Gdańsk zmienia sztab po spadku
Odejście Carvera było spodziewane po ostatniej kolejce Ekstraklasy. Anglik potwierdził, że spadek uruchomił klauzulę automatycznego rozwiązania kontraktu. Naturalnie pojawiły się więc pytania, czy klub postawi na kogoś z dotychczasowego sztabu.
Jednym z kandydatów mógł wydawać się Bella. 38-latek znał drużynę, pracował z nią na co dzień i był w klubie od maja 2024 roku. Z czasem zaczęły jednak napływać informacje, że władze Lechii nie planują takiego rozwiązania. Teraz potwierdził to wpis trenera w mediach społecznościowych.
Radosław Bella przeprasza kibiców
Bella pożegnał się z Lechią emocjonalnym komunikatem. Przyznał, że sezon zakończył się w najgorszy możliwy sposób i przeprosił kibiców za spadek. Podkreślił, że czuje zawód, bo mimo dużych chęci nie będzie już miał możliwości naprawienia sytuacji.
W swoim wpisie podziękował fanom za wsparcie i za to, że Gdańsk stał się dla niego drugim domem. Osobne słowa skierował do sztabu, pracowników klubu oraz piłkarzy. Zaznaczył, że wie, jak dużo pracy włożono w próbę uniknięcia spadku, ale ostatecznie nie udało się zatrzymać Lechii w Ekstraklasie.
Kim jest Radosław Bella?
Bella rozpoczął pracę w Lechii w maju 2024 roku. Najpierw doradzał Szymonowi Grabowskiemu, a później znalazł się w sztabie Carvera. Był więc częścią zespołu szkoleniowego w bardzo trudnym okresie, który zakończył się degradacją.
Wcześniej pracował w Miedzi Legnica. Był pierwszym trenerem tego klubu w I lidze, a wcześniej pełnił funkcję asystenta u Grzegorza Mokrego i Wojciecha Łobodzińskiego. Na początku kariery prowadził rezerwy Miedzi, a doświadczenie zbierał także w akademii Śląska Wrocław.
Lechia musi zbudować nowy plan
Dla gdańskiego klubu odejście Carvera i Belli oznacza konieczność szerszej przebudowy sztabu. Lechia spadła do I ligi i potrzebuje trenera, który szybko uporządkuje zespół oraz przygotuje go do walki o powrót na najwyższy poziom.
Decyzja o rozstaniu z Bellą pokazuje, że klub nie chce ograniczać się do kontynuacji dotychczasowego modelu. Po tak bolesnym sezonie przy Traugutta najwyraźniej uznano, że potrzebny jest nowy impuls. W najbliższych tygodniach kluczowe będzie więc nie tylko wybranie szkoleniowca, ale też odbudowanie zaufania kibiców po jednym z najtrudniejszych momentów ostatnich lat.