AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Capita zdecydował w sprawie transferu!

Capita jest dziś jednym z najgorętszych nazwisk w Ekstraklasie, a wokół niego narasta transferowy szum, który mógłby poruszyć niejednym klubem. Tym razem jednak sensacja nie polega na kolejnej ofercie, tylko na tym, co sam piłkarz ma o niej sądzić — i dlaczego Radomiak Radom wcale nie musi się spieszyć z decyzjami.

Capita w centrum zainteresowania na rynku transferowym

Przebojowa gra Capity w barwach Radomiaka Radom sprawiła, że skrzydłowy regularnie pojawia się w medialnych doniesieniach dotyczących potencjalnych transferów. Angolczyk wyróżnia się dynamiką, odwagą w pojedynkach i konkretami pod bramką, co naturalnie przyciąga uwagę klubów szukających wzmocnień w ofensywie. Efekt? Kolejne zapytania i propozycje, które w ostatnich tygodniach miały trafiać do Radomia.

W zimowym oknie transferowym radomski klub miał już powiedzieć „nie” ofercie z Schalke 04. Niedługo później pojawił się następny poważny kandydat — Sporting Kansas City z Major League Soccer. Zgodnie z pojawiającymi się informacjami, Amerykanie byli gotowi wyłożyć 2 miliony euro kwoty podstawowej, a do tego dorzucić bonusy oraz procent od kolejnego transferu zawodnika. Taki ruch mógłby oznaczać rekordową sprzedaż w historii Radomiaka, ale i ta propozycja została odrzucona.

Gonçalo Feio: decyzja piłkarza jest jasna

Tuż przed ligowym starciem Radomiaka z Koroną Kielce temat Capity wrócił z dużą siłą, dlatego głos zabrał trener Gonçalo Feio. Szkoleniowiec przekazał, że rozmawiał z zawodnikiem bezpośrednio i usłyszał od niego jasną deklarację: na tym etapie Angolczyk nie chce zmieniać klubu.

Portugalczyk dał też do zrozumienia, że piłkarz dobrze odnalazł się w Radomiu i w szatni. Ważne jest dla niego poczucie stabilizacji, zaufanie do osób w klubie oraz codzienny komfort poza boiskiem. Trener zasugerował również, że sytuacja rodzinna sprzyja spokojowi — do Capity dołączyła żona, a życie w Polsce stało się dla niego bardziej „domowe” niż tymczasowe. W skrócie: zawodnik ma czuć się zaopiekowany i zwyczajnie zadowolony, co przekłada się na brak presji, by wyjeżdżać przy pierwszej poważnej ofercie.

Liczby z Ekstraklasy i Pucharu Polski, które budują wartość

W bieżącym sezonie Ekstraklasy Capita rozegrał 16 spotkań. W tym czasie zdobył 5 bramek i dołożył 1 asystę, co jak na skrzydłowego jest bardzo czytelnym sygnałem: to nie tylko efektowny zawodnik, ale też realne wsparcie w polu karnym. Na jego konto doszedł również występ w Pucharze Polski — we wrześniowym meczu z Zagłębiem Lubin.

Jeśli spojrzeć szerzej na cały pobyt w Radomiaku, dorobek Angolczyka to 34 mecze, 11 goli oraz 2 ostatnie podania. Statystyki nie są jedynym argumentem, ale w negocjacjach transferowych zawsze działają jak twarda waluta — zwłaszcza gdy idą w parze z formą i rosnącą rozpoznawalnością.

Spokój dziś, decyzje jutro

Najbliższy czas może być dla Radomiaka kluczowy: z jednej strony rośnie wartość zawodnika i pojawiają się konkretne kwoty, z drugiej — klub słyszy od piłkarza, że nie chce ruszać się z miejsca. Taka sytuacja bywa komfortowa: pozwala skupić się na wynikach, a rozmowy o przyszłości prowadzić bez nerwów i z lepszej pozycji.

Wniosek jest prosty: chętnych może przybywać, stawki mogą rosnąć, ale na dziś Capita pozostaje w Radomiaku Radom — nie dlatego, że nikt go nie chce, tylko dlatego, że on sam widzi sens, by jeszcze zostać i budować kolejne liczby w Ekstraklasie.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY