Wokół Cracovii od kilku tygodni narasta sporo zamieszania, a kolejne doniesienia tylko podgrzewają atmosferę wokół klubu. W medialnym szumie pojawiły się również sugestie, że piłkarze mają problem z terminowym otrzymywaniem pensji. Tuż przed ligowym meczem z Wisłą Płock stanowczy głos w tej sprawie zabrał jednak rzecznik prasowy krakowskiego zespołu, który postanowił jednoznacznie przeciąć spekulacje.
Nie da się ukryć, że przy Kałuży ostatnio dzieje się bardzo dużo, i nie są to wyłącznie sprawy związane z boiskiem. W klubie doszło do poważnych zmian personalnych, które zwróciły uwagę kibiców i obserwatorów Ekstraklasy. Po odejściu prezesa Mateusza Dróżdża w strukturach pojawili się David Amdurer i Murat Çolak, a niedługo później z pełnionej funkcji zrezygnowała również Elżbieta Filipiak, od lat mocno kojarzona z Cracovią.
Cracovia odpowiada na plotki o zaległościach
Na tym jednak nie skończyły się tematy budzące emocje wokół krakowskiego klubu. W przestrzeni medialnej pojawiały się też informacje dotyczące przyszłości trenera Luki Elsnera. Słoweński szkoleniowiec miał chcieć odejść, ale ostatecznie jego rezygnacja nie została przyjęta. Tego rodzaju sygnały dodatkowo wzmocniły wrażenie, że w klubie panuje spory organizacyjny niepokój.
W takim klimacie zaczęły krążyć również pogłoski o rzekomych opóźnieniach w wypłatach dla zawodników. Tego typu informacje zawsze błyskawicznie przyciągają uwagę, bo mogą sugerować głębsze problemy wewnątrz drużyny i wpływać na ocenę całej sytuacji w klubie. Tym razem jednak stanowisko Cracovii okazało się jednoznaczne.
Rzecznik Cracovii zabrał głos przed meczem
Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy Cracovii Kamil Jagodyński. W dniu spotkania z Wisłą Płock przekazał, że medialne doniesienia o zaległościach finansowych nie mają pokrycia w rzeczywistości. Według jego komunikatu klub nie ma żadnych opóźnień wobec piłkarzy, a pojawiające się w obiegu informacje należy traktować wyłącznie jako nieprawdziwe plotki.
Tym samym Cracovia próbowała uspokoić nastroje i odciąć się od kolejnego tematu, który mógłby negatywnie wpływać na obraz klubu. W momencie, gdy wokół drużyny i jej struktur dzieje się tak wiele, każda podobna spekulacja łatwo nabiera rozpędu. Jasny przekaz ze strony rzecznika miał więc zamknąć temat i skupić uwagę z powrotem na wydarzeniach sportowych.
Co dalej z Cracovią w Ekstraklasie?
Przed meczem z Wisłą Płock krakowski zespół zajmował dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy. To pozycja, która nie daje pełnego komfortu, ale jednocześnie pozostawia przestrzeń do poprawy nastrojów poprzez lepsze wyniki na boisku. Właśnie dlatego dla Cracovii szczególnie ważne jest dziś odcinanie się od tematów, które niepotrzebnie odciągają uwagę od rywalizacji ligowej.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy klubowi uda się opanować chaos organizacyjny i wyciszyć kolejne spekulacje. Jedno jest jednak pewne — w sprawie wynagrodzeń Cracovia wysłała jasny sygnał, że nie ma mowy o żadnych zaległościach. W ten sposób przynajmniej jeden z tematów, które ostatnio elektryzowały otoczenie klubu, został oficjalnie zdementowany.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY