Aktualności

Oficjalnie: dobry występ Roberta Kubicy na inaugurację WEC!

Robert Kubica wrócił do ścigania w bardzo mocnym stylu i już na pierwszych testach pokazał, że jego zespół może liczyć się w walce o czołowe pozycje. Sezon WEC rusza później niż planowano, ale początek przygotowań na Imoli przyniósł dla Polaka i Ferrari bardzo obiecujące sygnały. Wyniki porannej sesji jasno pokazały, że włoski producent znów może rozdawać karty w klasie Hypercar.

Tegoroczny kalendarz długodystansowych mistrzostw świata został mocno przemeblowany. Początkowo zespoły miały mieć już za sobą zarówno oficjalne testy, jak i pierwszy wyścig sezonu w Katarze. Ostatecznie sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że organizatorzy zdecydowali się przesunąć zarówno Prolog, jak i rywalizację na torze Lusail na jesień 2026 roku.

W tej sytuacji przygotowania do nowego sezonu przeniosły się do Włoch. Oficjalne testy WEC odbywają się na Imoli, gdzie już w najbliższą niedzielę zaplanowano także wyścig 6 godzin Imoli. Dla zespołów to nie tylko okazja do sprawdzenia tempa, ale też pierwszy ważny sygnał przed właściwą rywalizacją.

Robert Kubica wysoko w pierwszej sesji testowej WEC

Poranne jazdy na torze w pobliżu Bolonii ułożyły się bardzo dobrze dla Roberta Kubicy i całego obozu Ferrari. W czołówce znalazły się aż trzy auta włoskiego producenta, co może sugerować, że model 499P nadal należy do najmocniejszych konstrukcji w stawce Hypercar.

Najszybszy czas sesji uzyskał Antonio Giovinazzi z fabrycznej załogi Ferrari numer 51. Włoch przejechał okrążenie w czasie 1:31.586. Tuż za nim uplasował się Kubica, który stracił do lidera zaledwie 0,097 sekundy. Polak uzyskał wynik 1:31.683 i był najszybszym kierowcą prywatnego zespołu AF Corse.

To bardzo dobry sygnał na początku sezonu, zwłaszcza że strata do lidera była minimalna. Tak niewielka różnica pokazuje, że załoga z Kubicą już od pierwszych przejazdów potrafi utrzymywać tempo najlepszych.

Ferrari zdominowało poranne jazdy na Imoli

Wyniki pierwszej sesji wyraźnie podkreśliły siłę Ferrari na włoskim torze. Oprócz Giovinazziego i Kubicy w ścisłej czołówce znalazła się także druga fabryczna załoga producenta z Maranello. Trzecie miejsce zajęło Ferrari z numerem 50, które straciło niespełna sekundę do lidera.

Taki układ stawki może potwierdzać, że samochód 499P nadal bardzo dobrze odnajduje się w realiach klasy Hypercar. Warto jednak pamiętać, że Imola od dawna uchodzi za tor, którego charakterystyka sprzyja Ferrari. To sprawia, że bardzo dobre wyniki trzeba oceniać z umiarkowanym optymizmem, choć trudno je zignorować.

W czołowej dziesiątce znalazły się również:

  • dwa Cadillaki zespołu Hertz Team JOTA,
  • dwa Alpine,
  • Peugeot,
  • Aston Martin,
  • Toyota.

To pokazuje, że stawka pozostaje mocna i wyrównana, ale początek testów należał zdecydowanie do Ferrari.

Dobry występ całej załogi AF Corse

Na uwagę zasługuje nie tylko czas samego Kubicy, lecz także postawa jego partnerów z zespołu. W załodze AF Corse dobrze zaprezentował się również Yifei Ye, który także zanotował solidne tempo i potwierdził, że skład numer 83 może być groźny dla rywali.

Dla prywatnej ekipy tak mocne wejście w testy ma szczególne znaczenie. W rywalizacji z fabrycznymi programami każdy pozytywny sygnał buduje pewność siebie i może przełożyć się na nastawienie przed właściwym ściganiem. Kubica i AF Corse rozpoczęli więc tydzień w najlepszy możliwy sposób.

Imola pierwszym ważnym sprawdzianem przed wyścigiem

Oficjalne testy na Imoli są czymś więcej niż tylko rozgrzewką przed sezonem. Ponieważ to właśnie na tym torze odbędzie się najbliższy wyścig, zespoły od razu pracują w warunkach, które za chwilę staną się areną prawdziwej walki o punkty.

Dla Kubicy taki początek może być bardzo ważny. Drugie miejsce w pierwszej sesji i minimalna strata do lidera sprawiają, że Polak wchodzi w nowy etap zmagań z mocnym argumentem. Jeśli AF Corse utrzyma podobne tempo także w kolejnych przejazdach, nadchodzący weekend może przynieść naprawdę ciekawy wynik.

Na razie to dopiero testy, ale już teraz widać, że Kubica nie wrócił na tor tylko po to, by spokojnie rozpocząć sezon. Pierwsze okrążenia na Imoli pokazały, że może od razu włączyć się do walki z najmocniejszymi.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy NBA

New York Knicks – Atlanta Hawks Typy, Kursy, 21.04.2026

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!