Jeszcze do niedawna taki scenariusz wydawał się absurdalny, a jednak stał się faktem. Anthony Joshua, były mistrz świata wagi ciężkiej i jedna z największych gwiazd boksu ostatniej dekady, już 19 grudnia stoczy walkę z Jake’em Paulem, amerykańskim celebrytą i influencerem, który w ostatnich latach z powodzeniem wkroczył w świat sportów walki. Pojedynek odbędzie się w Miami, a jego transmisję przeprowadzi – po raz pierwszy w historii dla tak dużego wydarzenia bokserskiego – platforma Netflix.
Droga Joshuy do powrotu: długi rozbrat z ringiem
Po zeszłorocznej porażce z Danielem Dubois Joshua wstrzymał karierę i przez wiele miesięcy pozostawał nieaktywny. Media spekulowały o jego kolejnych krokach – w grę wchodziły nazwiska ze ścisłej czołówki kategorii ciężkiej oraz potencjalne rewanże. Tymczasem obóz Brytyjczyka niespodziewanie zdecydował się na pojedynek z zawodnikiem, którego jeszcze kilka lat temu nikt nie traktowałby jako realnego rywala dla pięściarza jego kalibru.
Decyzja o zestawieniu Joshuy z Paulem jest efektem szeregu zmian na rynku medialnym i rosnącej popularności tzw. big-eventów, które łączą sport z widowiskową oprawą. W przypadku Anglika pojawia się też chęć powrotu na wielką scenę przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad własną karierą.
Jake Paul – od youtubera do samozwańczego pretendenta
Jake Paul konsekwentnie buduje swoje nazwisko w świecie boksu. Choć zaczynał jako twórca internetowy, z czasem przekształcił się w zawodnika, który zgromadził rekord 12-1, w tym zwycięstwa nad byłymi gwiazdami MMA i legendami sportów walki. Na jego liście są m.in. Ben Askren, Anderson Silva, Nate Diaz czy Mike Tyson, który na moment wrócił z emerytury na potrzeby medialnego wydarzenia.
Planowano jego walkę z Gervontą Davisem, ale wobec problemów prawnych Amerykanina cały projekt upadł. To wtedy ekipa Paula zaczęła szukać nowego, możliwie największego rywala. Wybór padł na Joshuę, a rozmowy – jak donoszą media – zamknięto w ciągu kilku dni.
Walka odbędzie się na zasadach zawodowych
Choć wiele osób mogłoby uznać to zestawienie za czysto pokazowe, pojedynek ma rangę w pełni sankcjonowanej walki zawodowej. Zostanie rozegrany w limicie wagi ciężkiej, na dystansie ośmiu rund po trzy minuty, w 10-uncjowych rękawicach. Wynik znajdzie się w oficjalnych statystykach obu zawodników.
Dla Joshuy to naturalne środowisko – to w królewskiej kategorii zdobywał mistrzowskie pasy. Paul natomiast zwykle rywalizuje w wadze junior ciężkiej, co oznacza, że przyjdzie mu zmierzyć się z rywalem większym, silniejszym i zdecydowanie bardziej doświadczonym.
Nierówne warunki fizyczne, ale ogromny medialny ładunek
Eksperci wskazują, że główna trudność Paula będzie polegała na przetrwaniu ośmiu rund z pięściarzem o takiej sile i technice jak Joshua. Owszem, Amerykanin dysponuje solidnym wyszkoleniem i nie można odmówić mu determinacji, jednak przeskok z walk z byłymi zawodnikami MMA do starcia z topowym bokserem wagi ciężkiej jest ogromny.
Z drugiej strony, nie można ignorować medialnej potęgi Jake’a Paula. Każda jego walka bije rekordy oglądalności, a współpraca z platformą Netflix może stworzyć jedno z największych wydarzeń bokserskich roku. Właśnie ten aspekt sprawił, że Joshua zdecydował się na ten krok – chodzi o globalny zasięg, ekspozycję medialną i potężne zyski.
Finansowa skala wydarzenia
Według doniesień „Daily Mail”, zarówno Joshua, jak i Paul mają zarobić astronomiczne kwoty – nawet 70 milionów dolarów na głowę. Cała organizacja gali w Miami może kosztować kilkukrotnie więcej, ale dla Netflixa będzie to potężna inwestycja, która ma umocnić platformę jako globalnego nadawcę sportu premium.
Wejście giganta streamingowego do świata boksu w takiej skali jest wydarzeniem przełomowym i może wyznaczyć nowy kierunek dla przyszłych transmisji sportowych.
Jak doszło do finalizacji pojedynku?
Decydującym momentem było odwołanie walki Paula z Davisem. Amerykanin został odsunięty od występu ze względu na problemy prawne, co zmusiło organizatorów do błyskawicznego poszukiwania alternatywy. W tym czasie obóz Joshuy – również szukający dużego, medialnego powrotu – wszedł w negocjacje.
Według Most Valuable Promotions, promotorów Paula, rozmowy przebiegły w ekspresowym tempie. Wizja zestawienia topowego boksera z największym celebrytą boksu była zbyt atrakcyjna, by ją odrzucić.
Miami gospodarzem megawydarzenia
Pojedynek odbędzie się w Kaseya Center w Miami, miejscu znanym z organizacji największych imprez sportowo-rozrywkowych w USA. To gwarancja widowiskowej oprawy, która ma podkreślić skalę wydarzenia.
Netflix przygotowuje globalną transmisję, a cały event ma być jednym z najbardziej oglądanych wydarzeń sportów walki ostatnich lat.
Czy Paul ma jakiekolwiek szanse?
Według wielu analityków różnica poziomów sportowych jest ogromna, a doświadczenie Joshuy może przesądzić o szybkim zakończeniu walki. Jednocześnie nie można ignorować faktu, że Paul pokonał już kilka osób, które teoretycznie miały być faworytami.
Jedno jest pewne – niezależnie od przebiegu, walka przyciągnie miliony widzów i zapisze się w historii boksu jako jeden z najbardziej niecodziennych, ale i najgłośniejszych pojedynków współczesności.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY