Magdalena Fręch i Magda Linette unikną gry w kwalifikacjach do turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. Polskie tenisistki skorzystały na wycofaniach kilku wyżej notowanych zawodniczek i zostały przesunięte bezpośrednio do głównej drabinki imprezy. Dla obu oznacza to więcej czasu na przygotowania oraz brak ryzyka odpadnięcia jeszcze przed oficjalnym początkiem zawodów.
Początkowo zarówno Fręch, jak i Linette musiały liczyć się z koniecznością walki o awans w eliminacjach. Ich aktualne miejsca w światowym rankingu nie gwarantowały bowiem bezpośredniego udziału w głównej części turnieju.
Sytuację zmieniła seria rezygnacji innych tenisistek. Dzięki temu lista uczestniczek przesunęła się, a dwie Polki otrzymały miejsca w drabince bez rozgrywania dodatkowych spotkań.
Fręch i Linette zagrają od razu w turnieju głównym
Magdalena Fręch zajmuje obecnie 45. miejsce w rankingu WTA, natomiast Magda Linette jest klasyfikowana na 62. pozycji. Przy pierwotnej obsadzie turnieju obie znajdowały się poza gronem zawodniczek mających pewny udział w głównej drabince.
Wycofania kilku rywalek sprawiły jednak, że Polki przesunęły się na liście zgłoszeń. Ostatecznie obie rozpoczną zmagania bezpośrednio od pierwszej rundy turnieju głównego.
To korzystna wiadomość szczególnie pod względem fizycznym. Rywalizacja w kwalifikacjach oznaczałaby konieczność rozegrania dodatkowych meczów, a także mniejszą liczbę dni przeznaczonych na odpoczynek i treningi.
Wycofania zmieniły obsadę WTA Waszyngton
W stolicy Stanów Zjednoczonych zabraknie kilku wysoko notowanych tenisistek. Z udziału zrezygnowały między innymi Marta Kostiuk, Jasmine Paolini, Iva Jović, Jaqueline Cristian oraz Katerina Siniakova.
Każde kolejne wycofanie powodowało przesunięcia na liście zgłoszeń. W ten sposób Fręch i Linette znalazły się wśród zawodniczek uprawnionych do bezpośredniego występu.
Dla organizatorów oznacza to zmiany w obsadzie, ale dla Polek jest to szansa na spokojniejsze wejście w turniej. Obie unikną dodatkowej presji związanej z eliminacjami i od początku będą walczyć o punkty rankingowe w głównej części imprezy.
Jak wyglądają miejsca Polek w rankingu WTA?
Najwyżej sklasyfikowaną polską tenisistką pozostaje Iga Świątek. Po nieudanej obronie tytułu na Wimbledonie spadła jednak na ósme miejsce światowego zestawienia.
Drugą rakietą Polski jest obecnie Maja Chwalińska. Jej bardzo dobry występ w Rolandzie Garrosie pozwolił jej awansować na 21. pozycję rankingu WTA.
Fręch i Linette nadal utrzymują się w pierwszej setce. Młodsza z nich zajmuje 45. miejsce, a bardziej doświadczona poznanianka plasuje się na 62. lokacie.
Jessica Pegula najwyżej rozstawioną zawodniczką
Najwyżej rozstawioną tenisistką turnieju w Waszyngtonie będzie Jessica Pegula. Amerykanka otrzymała od organizatorów dziką kartę i ma być jedną z największych gwiazd całej imprezy.
Specjalne przepustki przyznano również Venus Williams oraz Qinwen Zheng. Obecność obu zawodniczek dodatkowo zwiększa atrakcyjność turnieju i sprawia, że rywalizacja już od pierwszych rund może być bardzo wymagająca.
Fręch i Linette poznają swoje przeciwniczki po losowaniu drabinki. Brak konieczności gry w kwalifikacjach nie oznacza łatwego początku, ale daje obu Polkom znacznie bardziej komfortową pozycję przed rozpoczęciem zawodów.
Polki powalczą o punkty w Waszyngtonie
Turniej rangi WTA 500 daje możliwość zdobycia cennych punktów oraz poprawy miejsca w rankingu. Dla Fręch i Linette każdy wygrany mecz może mieć duże znaczenie w dalszej części sezonu.
Obie zawodniczki mają doświadczenie w rywalizacji na twardych kortach i mogą wykorzystać dodatkowy czas na przygotowanie się do warunków panujących w Waszyngtonie.
Najważniejsze jest jednak to, że już teraz mają zagwarantowany udział w głównej drabince. Dzięki korzystnym zmianom na liście zgłoszeń uniknęły eliminacji i od razu przystąpią do walki w turnieju WTA 500.