W Barcelonie miało być święto po wielkim powrocie w rewanżu, a skończyło się podwójnym ciosem: odpadnięciem z Pucharu Króla i kolejnymi problemami kadrowymi w defensywie. W meczu z Atletico Madryt Hansi Flick musiał ratować ustawienie dwiema wymuszonymi zmianami, bo urazy wykluczyły dwóch obrońców. Teraz klub odsłonił karty, publikując komunikaty medyczne.
Dwumecz zakończył się wynikiem 3:4, co oznacza, że FC Barcelona pożegnała się z rozgrywkami na etapie półfinału. W samym spotkaniu nerwowo zrobiło się jednak nie tylko przez wynik, ale też przez sytuację zdrowotną — najpierw z boiska zszedł Jules Kounde, a później ten sam los spotkał Alejandro Balde, który pojawił się jako zmiennik.
Kontuzje w obronie FC Barcelony: Flick zmieniał plan już w 13. minucie
Pierwszy alarm przyszedł bardzo szybko. Już w 13. minucie Jules Kounde nie był w stanie kontynuować gry i potrzebna była natychmiastowa korekta w linii obrony. W jego miejsce wszedł Alejandro Balde, ale i on nie dotrwał do końcowego gwizdka, również z powodów zdrowotnych.
Dla sztabu szkoleniowego taki scenariusz jest wyjątkowo kłopotliwy, bo oznacza nie tylko dwie rotacje w trakcie jednego spotkania, lecz także potencjalne osłabienia na kolejne tygodnie. Przy napiętym kalendarzu każdy ubytek w defensywie ogranicza możliwości rotacji i zmusza trenera do szybkich decyzji personalnych.
Jules Kounde: uraz mięśnia dwugłowego uda i niepewny czas pauzy
W oficjalnym komunikacie klub poinformował, że Kounde doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Jednocześnie FC Barcelona nie wskazała konkretnego terminu powrotu, podkreślając, że długość przerwy będzie zależała od przebiegu leczenia i reakcji organizmu na rehabilitację.
W mediach pojawiły się jednak przewidywania, że absencja reprezentanta Francji może potrwać około miesiąca. To okres, który w praktyce może oznaczać opuszczenie kilku kluczowych spotkań, zwłaszcza jeśli sztab będzie chciał uniknąć ryzyka nawrotu urazu.
Alejandro Balde: cztery tygodnie przerwy po urazie lewej nogi
W przypadku Alejandro Balde klub przedstawił bardziej szczegółowe informacje. Według komunikatu hiszpański obrońca doznał kontuzji dalszego odcinka mięśnia dwugłowego uda (biceps femoris) w lewej nodze, a przewidywany czas rekonwalescencji to około cztery tygodnie.
Taki termin jest jednocześnie jasny i wymagający: z jednej strony pozwala planować najbliższe tygodnie bez zawodnika, z drugiej — cztery tygodnie w sezonie na wysokich obrotach potrafią przynieść poważne konsekwencje sportowe. Zwłaszcza gdy mówimy o piłkarzu, który daje zespołowi dynamikę na boku obrony i jest istotny w fazie przejściowej.
Puchar Króla już bez Barcelony, a sezon wciąż na najwyższej prędkości
Odpadnięcie z Pucharu Króla boli tym bardziej, że w dwumeczu wydarzyło się właściwie wszystko. FC Barcelona przegrała pierwsze starcie z Atletico Madryt 0:4, by w rewanżu wygrać 3:0 — jednak to nie wystarczyło, by odwrócić losy rywalizacji. Końcowy bilans 3:4 zamknął drogę do finału.
Mimo tego w lidze sytuacja Barcelony pozostaje bardzo dobra. Mistrzowie Hiszpanii prowadzą w tabeli La Ligi i mają cztery punkty przewagi nad Realem Madryt. Jednocześnie napięcie rośnie, bo europejski kalendarz nie wybacza — w 1/8 finału Ligi Mistrzów na drodze katalońskiego zespołu stanie Newcastle United. W takim momencie każda kontuzja w obronie jest problemem nie tylko „na teraz”, ale też dla całej strategii na decydującą fazę sezonu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY