Arsenal stoi przed jednym z najważniejszych meczów ostatnich lat, a Mikel Arteta przed rewanżem z Atlético Madryt przekazał wiadomości, na które czekali kibice. Po remisie w Hiszpanii sprawa awansu do finału Ligi Mistrzów pozostaje otwarta, ale londyńczycy mogą przystąpić do walki z większym spokojem.
Arsenal zagra o finał Ligi Mistrzów
Pierwsze spotkanie półfinałowe Atlético Madryt z Arsenalem zakończyło się remisem 1:1. Taki wynik sprawia, że rewanż zapowiada się wyjątkowo intensywnie. Żadna z drużyn nie wypracowała zaliczki, więc o awansie zdecydują detale.
Dla Arsenalu to mecz o szczególnym ciężarze. Klub z Londynu tylko raz wystąpił w finale Ligi Mistrzów. W 2006 roku przegrał z Barceloną, dlatego obecna drużyna może napisać jeden z najważniejszych rozdziałów w historii klubu.
Kai Havertz i Martin Odegaard gotowi do gry
Przed rewanżem najwięcej pytań dotyczyło Kaia Havertza i Martina Odegaarda. Obaj nie zagrali w ligowym meczu z Fulham, który Arsenal wygrał 3:0. Arteta dał im odpocząć, a w przypadku Norwega ostrożność była szczególnie ważna, bo po spotkaniu w Madrycie kapitan odczuwał ból kolana.
Krótka przerwa przyniosła oczekiwany efekt. Arteta potwierdził, że Havertz i Odegaard będą dostępni na mecz z Atlético. To duże wzmocnienie dla Arsenalu przed starciem, w którym znaczenie będzie miała każda decyzja w środku pola i pod bramką rywala.
Odegaard kluczowy dla planu Artety
Powrót Odegaarda ma dla Arsenalu ogromne znaczenie. Kapitan londyńczyków w tym sezonie często zmagał się z problemami zdrowotnymi, przez co nie zawsze mógł grać regularnie. We wszystkich rozgrywkach zanotował 32 występy.
W pierwszym meczu z Atlético Norweg spędził na boisku 58 minut. Teraz jego obecność może pomóc Arsenalowi w kontroli gry, kreowaniu sytuacji i utrzymaniu tempa w najtrudniejszych fragmentach rewanżu. Dla Artety to jedna z najważniejszych informacji przed walką o finał.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY