W Premier League zapadło rozstrzygnięcie, które może mieć duże konsekwencje nie tylko dla Evertonu i Burnley. Klub z Liverpoolu ma zapłacić odszkodowanie za naruszenie zasad finansowych, które zostało ukarane dopiero po czasie. Burnley przekonywało, że gdyby kara została nałożona wcześniej, mogłoby utrzymać się w elicie i uniknąć ogromnych strat.
Everton ukarany po sprawie z Burnley
Spór dotyczy wydarzeń z sezonu 2021/22. Everton i Burnley walczyły wtedy o utrzymanie w Premier League, a ostateczne rozstrzygnięcia zapadły dopiero w ostatniej kolejce. „The Toffees” zostali w lidze, natomiast „The Clarets” spadli z angielskiej ekstraklasy.
Później okazało się, że Everton naruszył przepisy finansowe Premier League właśnie w tamtym okresie. Kara punktowa została jednak nałożona dopiero w sezonie 2023/24, kiedy klubowi odjęto sześć punktów. Burnley uznało, że decyzja przyszła zbyt późno i pozbawiła je szansy na utrzymanie.
Burnley otrzyma wysokie odszkodowanie
Klub z Turf Moor domagał się 60 milionów funtów, argumentując, że wcześniejsze ukaranie Evertonu zmieniłoby układ tabeli i pozwoliło Burnley zostać w Premier League. To oznaczałoby dużo większe wpływy z praw telewizyjnych, sponsoringu i udziału w rozgrywkach.
Ostatecznie zasądzono niższą, ale nadal bardzo wysoką kwotę. Everton ma zapłacić Burnley 40 milionów funtów. Odszkodowanie ma zostać rozłożone na raty.
Everton planuje odwołanie
Sprawa nie musi być jeszcze definitywnie zakończona. Everton zamierza odwołać się od wyroku, dlatego ostateczny finał może nadejść dopiero po kolejnych etapach postępowania.
Dla klubu z Liverpoolu to poważny problem finansowy i wizerunkowy. Sama kara punktowa była już dużym ciosem, a teraz dochodzi do tego możliwość wypłaty wielomilionowego odszkodowania bezpośredniemu rywalowi z walki o utrzymanie.
Wyrok może stworzyć precedens
Rozstrzygnięcie jest ważne dla całej Premier League, bo może otworzyć drogę do podobnych roszczeń w przyszłości. Jeśli klub naruszy przepisy finansowe, a kara zostanie nałożona z opóźnieniem, inne drużyny mogą próbować wykazywać poniesione straty.
Podobny kontekst pojawił się przy sezonie 2022/23, gdy w walce o utrzymanie znalazły się Nottingham Forest i Leicester City. Dlatego sprawa Evertonu i Burnley może być uważnie analizowana przez kolejne kluby, które uznają, że spóźnione decyzje dyscyplinarne wpłynęły na ich sportowy i finansowy los.
Premier League z nowym problemem
Wyrok pokazuje, jak duże znaczenie ma szybkie egzekwowanie zasad finansowych. Kara nałożona po czasie może nie tylko zmienić ocenę przeszłych rozgrywek, ale też uruchomić lawinę roszczeń.
Everton będzie próbował bronić swojego stanowiska, Burnley może mówić o częściowym sukcesie, a Premier League otrzymała sygnał, że opóźnione decyzje mogą kosztować kluby dziesiątki milionów funtów.