Ewa Pajor, napastniczka FC Barcelony Femeni, została uznana przez Hiszpańskie Stowarzyszenie Piłkarzy (AFE) za najlepszą zawodniczkę minionego sezonu ligowego. To kolejne prestiżowe wyróżnienie dla Polki, która w swoim pierwszym roku w Hiszpanii potwierdziła, że należy do ścisłej światowej czołówki. W kategorii męskiej tytuł powędrował do Lamine’a Yamala, młodej gwiazdy FC Barcelony.
Transfer, który okazał się strzałem w dziesiątkę
Pajor dołączyła do katalońskiego klubu przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu, przenosząc się z niemieckiego VfL Wolfsburg. W tamtym czasie jej nazwisko było doskonale znane kibicom piłki kobiecej – w Bundeslidze uchodziła za jedną z najskuteczniejszych zawodniczek Europy. Nic więc dziwnego, że w Barcelonie liczono na to, że jej przyjście wzmocni i tak już potężną ofensywę drużyny.
Oczekiwania były ogromne, ale polska napastniczka szybko pokazała, że potrafi udźwignąć presję. Od pierwszych meczów stała się kluczową postacią zespołu, a jej skuteczność wprawiała w zachwyt zarówno kibiców, jak i ekspertów.
Imponujące liczby i historyczny sezon
Debiutancki sezon Ewy Pajor w Hiszpanii był wręcz spektakularny. Napastniczka zakończyła rozgrywki z dorobkiem 42 bramek i 12 asyst, z czego aż 36 trafień oraz 10 decydujących podań zanotowała w meczach ligowych. Jej regularność i skuteczność sprawiły, że stała się jednym z filarów drużyny, która sięgnęła po kolejne trofea w rozgrywkach krajowych i europejskich.
Statystyki Polki robią wrażenie nie tylko na tle ligi hiszpańskiej, ale również w skali całej Europy. Pajor należała do najskuteczniejszych piłkarek na kontynencie, a jej styl gry – łączący siłę fizyczną, inteligencję boiskową i technikę – idealnie wpisał się w filozofię FC Barcelony Femeni.
Kolejne wyróżnienia i uznanie środowiska
Sukcesy na boisku przyniosły Polce lawinę nagród i wyróżnień. Niedawno została uhonorowana podczas Europejskiej Gali Piłki Nożnej Kobiet, a teraz do jej kolekcji trafił tytuł przyznawany przez AFE dla najlepszej piłkarki ligi hiszpańskiej. Wyróżnienie to ma szczególną wagę, ponieważ głosują w nim zawodniczki i zawodnicy występujący w hiszpańskich klubach – a więc ci, którzy najlepiej znają realia rozgrywek.
Podczas ceremonii Pajor podkreślała swoje zadowolenie z gry w Barcelonie i wdzięczność wobec drużyny, która pozwoliła jej rozwinąć skrzydła. Hiszpańskie media określają ją mianem „królowej skuteczności”, wskazując, że jej przyjście znacząco zwiększyło ofensywny potencjał mistrzyń kraju.
Drobny uraz i szybki powrót do gry
Nowy sezon Polka rozpoczęła w podobnym stylu jak poprzedni – od bramek i asyst. Niestety, kilka tygodni temu nabawiła się kontuzji, która na krótko wykluczyła ją z gry. Choć początkowo istniały obawy, że przerwa może się przedłużyć, zawodniczka szybko wróciła do pełni sił.
Sztab szkoleniowy Barcelony potwierdził, że napastniczka jest już gotowa do rywalizacji i ma znów odgrywać kluczową rolę w zespole. Sama zawodniczka zapowiada, że nie zamierza zwalniać tempa i chce utrzymać formę, która przyniosła jej uznanie całej piłkarskiej Hiszpanii.
Pajor w drodze po kolejne trofea
Choć jej pierwszy rok w Barcelonie był pełen sukcesów, Ewa Pajor wciąż ma ogromny apetyt na więcej. Zespół celuje w kolejne triumfy w Lidze Mistrzyń i krajowych rozgrywkach, a Polka ma być jednym z najważniejszych ogniw w walce o najwyższe cele.
Jeśli utrzyma formę strzelecką z poprzedniego sezonu, niewykluczone, że również w przyszłym roku ponownie znajdzie się w gronie nominowanych do najważniejszych nagród indywidualnych. Dla samej zawodniczki, jak i całej polskiej piłki kobiecej, to potwierdzenie, że rodzime talenty mogą z powodzeniem podbijać europejskie boiska.