Moses Moody był jednym z bohaterów meczu Golden State Warriors z Dallas Mavericks, ale wieczór, który mógł zakończyć się wyłącznie pochwałami, zamienił się w sceny budzące ogromny niepokój. Skrzydłowy ekipy z San Francisco doznał groźnie wyglądającego urazu kolana i nie był w stanie samodzielnie opuścić parkietu.
Golden State Warriors pokonali Dallas Mavericks po dogrywce 137:131, jednak po końcowej syrenie najwięcej mówiło się nie o wyniku, a o zdrowiu jednego z zawodników gospodarzy. W końcówce dodatkowego czasu gry Moses Moody uczestniczył w akcji, która zakończyła się bardzo niebezpiecznym zdarzeniem.
23-latek ruszył do wsadu po przechwycie, ale przy lądowaniu jego lewa noga nienaturalnie się ugięła. Do urazu doszło bez kontaktu z rywalem, co od razu spotęgowało obawy. Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, a sam koszykarz nie był w stanie zejść z boiska o własnych siłach. Ostatecznie został zniesiony z parkietu na noszach.
Groźna kontuzja Mosesa Moody’ego w meczu NBA
Po spotkaniu klub przekazał, że zawodnik przeszedł wstępne badania obrazowe, ale na pełną diagnozę trzeba jeszcze poczekać. W zespole nie ukrywano, że cała sytuacja wyglądała bardzo źle i budzi duży niepokój przed kolejnymi komunikatami medycznymi.
Steve Kerr przyznał po meczu, że na tym etapie sztab nie zna jeszcze dokładnej skali problemu. Szkoleniowiec zaznaczył jednak, że mimo fatalnego obrazu całego zdarzenia w drużynie wciąż liczą na bardziej optymistyczne informacje po kolejnych badaniach.
Warriors wygrali z Mavericks, ale radość przyćmił uraz
Do kontuzji odniósł się także Draymond Green, który podkreślał, jak wielki wpływ Moody miał na przebieg tego spotkania. Z jego słów wynikało, że skrzydłowy był jednym z tych zawodników, którzy odwrócili losy meczu dzięki energii w defensywie i skuteczności po atakowanej stronie parkietu.
W szatni Warriors tym bardziej trudno było przejść obok tego zdarzenia obojętnie, bo Moody rozgrywał naprawdę znakomity mecz. Przeciwko Dallas zdobył 23 punkty i dorzucił trzy przechwyty, należąc do najlepszych graczy swojej drużyny. Jego występ miał duże znaczenie dla końcowego zwycięstwa.
Badanie MRI pokaże skalę problemu
Dla zawodnika to szczególnie pechowy moment, ponieważ niedawno wrócił już do gry po problemach z nadgarstkiem. Gdy zaczynał znów łapać rytm i prezentować wysoką formę, pojawił się kolejny zdrowotny cios, tym razem znacznie poważniej wyglądający.
Teraz kluczowe będą wyniki rezonansu magnetycznego, który ma dokładnie określić, jak poważnego urazu doznał koszykarz Golden State Warriors. Dopiero po tym badaniu będzie można powiedzieć coś więcej o możliwej przerwie i dalszych rokowaniach dotyczących jego powrotu na parkiet.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY