Jakub Kiwior nie wróci już do Arsenalu po wypożyczeniu. FC Porto oficjalnie wykupiło reprezentanta Polski i związało się z nim długim kontraktem. To potwierdzenie, że obrońca w krótkim czasie stał się jedną z najważniejszych postaci defensywy Smoków, choć jego przyszłość i tak może jeszcze rozpalić rynek transferowy.
Jakub Kiwior zostaje w FC Porto
FC Porto zdecydowało się na definitywny transfer Jakuba Kiwiora z Arsenalu. Portugalski klub nie czekał do końca okresu wypożyczenia i uruchomił zapis pozwalający sprowadzić Polaka na stałe.
To ruch, który nie jest zaskoczeniem, jeśli spojrzeć na rolę Kiwiora w drużynie. Obrońca szybko przekonał do siebie sztab szkoleniowy i władze klubu. W zespole prowadzonym przez Francesco Fariolego stał się jednym z filarów bloku defensywnego, a 38 rozegranych spotkań najlepiej pokazuje, jak duże zaufanie zdobył na Estádio do Dragão.
Ile FC Porto zapłaci Arsenalowi?
Podstawowa kwota transferu wynosi 17 milionów euro. FC Porto przejęło pełnię praw ekonomicznych do zawodnika, co oznacza, że od teraz to portugalski klub będzie decydował o jego dalszej przyszłości.
Porozumienie zawiera też bonusy. Arsenal może otrzymać dodatkowe pięć milionów euro, jeśli zostaną spełnione określone warunki sportowe. Kanonierzy zabezpieczyli sobie również dwa miliony euro z kolejnego transferu 26-letniego defensora.
Długi kontrakt i klauzula za 70 milionów euro
Kiwior podpisał z FC Porto umowę obowiązującą do 30 czerwca 2030 roku. To jasny sygnał, że mistrz Portugalii widzi w nim zawodnika nie tylko na najbliższy sezon, lecz także na dłuższy projekt.
W kontrakcie znalazła się wysoka klauzula odejścia. Wynosi 70 milionów euro i ma chronić Porto przed szybką utratą piłkarza. Taki zapis pokazuje, jak mocno klub wycenia reprezentanta Polski po udanym okresie wypożyczenia.
Dlaczego Porto postawiło na Kiwiora?
Kiwior dał Porto to, czego oczekuje się od nowoczesnego środkowego obrońcy. Jest lewonożny, dobrze czuje się w rozegraniu, potrafi grać pod presją i może być ustawiany w różnych wariantach defensywnych.
Dla Fariolego taka wszechstronność ma duże znaczenie. Polak nie musiał długo adaptować się do portugalskiej ligi i szybko stał się zawodnikiem pierwszego wyboru. Regularność była jednym z najważniejszych argumentów za tym, by Porto nie odkładało decyzji o wykupie.
Arsenal zamyka etap z reprezentantem Polski
Dla Arsenalu transfer oznacza zakończenie historii Kiwiora w Londynie. Polak nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w podstawowym składzie Kanonierów, ale jego odbudowa w Portugalii pozwoliła klubowi odzyskać znaczną część pieniędzy i zachować dodatkowe zabezpieczenia finansowe.
Z punktu widzenia zawodnika przeprowadzka do Porto wygląda na rozsądny krok. Zamiast wracać do niepewnej rywalizacji w Premier League, zostaje w miejscu, w którym gra regularnie i ma silną pozycję.
Serie A nadal patrzy na Kiwiora
Choć kontrakt obowiązuje do 2030 roku, nie można wykluczyć, że Kiwior nie zostanie w Porto na wiele sezonów. Reprezentant Polski od dłuższego czasu wzbudza zainteresowanie klubów z Serie A.
Włochy są dla niego dobrze znanym kierunkiem, bo wcześniej występował w Spezii. Dobre występy w Porto mogą tylko zwiększyć liczbę zainteresowanych. Wysoka klauzula nie musi oznaczać, że transfer będzie niemożliwy, ale daje Portugalczykom bardzo mocną pozycję w ewentualnych rozmowach.
Kiwior wykonał ważny krok w karierze
Definitywny transfer do FC Porto to dla Kiwiora potwierdzenie sportowego awansu po okresie niepewności w Arsenalu. Polak trafił do klubu, który walczy o trofea, gra pod dużą presją i regularnie przyciąga uwagę największych lig.
Teraz najważniejsze będzie utrzymanie formy. Jeśli Kiwior nadal będzie tak istotny dla defensywy Smoków, może szybko stać się jednym z najcenniejszych polskich piłkarzy na rynku. Porto już pokazało, że bardzo w niego wierzy. Umowa do 2030 roku i klauzula na poziomie 70 milionów euro mówią więcej niż jakiekolwiek deklaracje.