Gianni Infantino znalazł się pod ogromną presją po ujawnieniu kontrowersyjnego planu dotyczącego przyszłości mistrzostw świata. Prezydent FIFA rozważa przekształcenie turnieju w spółkę i dopuszczenie do niej prywatnych inwestorów, co wywołało gwałtowny sprzeciw w środowisku piłkarskim. Kryzys pogłębiła rezygnacja Carlosa Cordeiro, jednego z ważnych doradców i sojuszników Szwajcara. Mimo narastającej krytyki Infantino nie zrezygnował dotąd z realizacji swojego pomysłu.
Choć tegoroczne mistrzostwa świata zakończyły się niespełna dwa tygodnie temu, dyskusja na temat turnieju nie ustaje. Tym razem nie chodzi jednak o wyniki, poziom sportowy czy decyzje sędziów, lecz o przyszły model zarządzania najważniejszą piłkarską imprezą. Ujawniona koncepcja zakłada utworzenie podmiotu gospodarczego, którego część udziałów mogłaby zostać sprzedana zewnętrznym inwestorom.
FIFA chce otworzyć mistrzostwa świata na prywatny kapitał
Takie rozwiązanie pozwoliłoby federacji pozyskać ogromne środki finansowe, ale jednocześnie oznaczałoby oddanie części kontroli nad turniejem podmiotom nastawionym przede wszystkim na zysk. Krytycy obawiają się, że interes sportowy oraz potrzeby reprezentacji, kibiców i krajowych federacji mogłyby zostać podporządkowane oczekiwaniom akcjonariuszy.
Informacje o planach Infantino spotkały się z natychmiastową reakcją najważniejszych osób i organizacji w światowym futbolu. Szczególnie stanowcze stanowisko zajęła UEFA, która miała ostrzec, że europejskie reprezentacje mogą zrezygnować z uczestnictwa w mistrzostwach świata, jeśli FIFA zdecyduje się na przeprowadzenie zapowiadanych zmian. Taki scenariusz podważyłby sportową wartość turnieju i mógłby doprowadzić do największego konfliktu w historii międzynarodowej piłki.
Carlos Cordeiro zrezygnował z pracy przy FIFA
Kolejnym ciosem dla Infantino stała się decyzja Carlosa Cordeiro. Doświadczony działacz ustąpił ze stanowiska starszego doradcy do spraw globalnej strategii i zarządzania. Jego rezygnacja miała być bezpośrednio związana z planem sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom.
Cordeiro podkreślił, że nie uczestniczył w przygotowywaniu projektu i zdecydowanie się z nim nie zgadza. Jako były bankier zwrócił uwagę, że doskonale rozumie wartość takiego przedsięwzięcia oraz konsekwencje przekazania części praw podmiotom zewnętrznym. W jego ocenie najważniejszy turniej reprezentacyjny powinien pozostać dobrem należącym do świata futbolu, a przedstawiona koncepcja musi zostać odrzucona.
Infantino stracił ważnego sojusznika
Odejście Cordeiro może mieć dla prezydenta FIFA znaczenie większe niż utrata jednego doradcy. Amerykanin odgrywał istotną rolę w relacjach światowej federacji z krajami strefy CONCACAF. Jego doświadczenie, znajomość środowiska oraz rozbudowana sieć kontaktów pomagały Infantino utrzymywać poparcie w Ameryce Północnej, Środkowej i na Karaibach.
Rezygnacja pokazuje również, że sprzeciw wobec projektu pojawił się w najbliższym otoczeniu szefa federacji. Cordeiro przez długi czas był traktowany jako lojalny współpracownik i osoba wspierająca kierunek zmian wprowadzanych przez Infantino. Skoro zdecydował się publicznie odejść, oznacza to, że konflikt dotyczący mistrzostw świata może być znacznie głębszy, niż początkowo przypuszczano.
Europejskie federacje grożą bojkotem mistrzostw świata
Możliwa rezygnacja europejskich reprezentacji stanowi dla FIFA największe zagrożenie. Bez drużyn należących do światowej czołówki mistrzostwa utraciłyby ogromną część prestiżu, zainteresowania kibiców i wartości komercyjnej. Właśnie dlatego deklaracje płynące z UEFA mogą skutecznie zatrzymać projekt, nawet jeśli Infantino zdoła znaleźć inwestorów gotowych przeznaczyć na niego znaczne pieniądze.
Prezydent FIFA nie poinformował jednak o porzuceniu koncepcji. Brak wycofania się z planu może oznaczać, że nadal szuka poparcia wśród federacji spoza Europy i analizuje możliwość przeforsowania zmian mimo oporu. Taka strategia grozi dalszym zaostrzeniem relacji między największymi organizacjami piłkarskimi i może doprowadzić do otwartej walki o kontrolę nad przyszłością reprezentacyjnego futbolu.
Przyszłość mistrzostw świata pod znakiem zapytania
Dotychczasowe działania Infantino wielokrotnie miały na celu zwiększanie przychodów FIFA i poszerzanie skali organizowanych turniejów. Przekształcenie mistrzostw świata w spółkę byłoby jednak znacznie dalej idącym krokiem, ponieważ zmieniłoby nie tylko sposób finansowania imprezy, ale również jej strukturę właścicielską oraz zasady podejmowania najważniejszych decyzji.
Sprzeciw UEFA, rezygnacja Cordeiro i krytyka płynąca z wielu części piłkarskiego środowiska poważnie osłabiły pozycję projektu. Infantino stoi teraz przed wyborem między wycofaniem kontrowersyjnej propozycji a próbą jej realizacji wbrew rosnącej opozycji. Druga droga może zapewnić FIFA dodatkowy kapitał, lecz jednocześnie narazić organizację na konflikt, którego skutki odczują reprezentacje, federacje i kibice na całym świecie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY