Artur Skowronek nie jest już trenerem GKS-u Tychy. Klub ogłosił w poniedziałek oficjalnie, że rozwiązał umowę z 43-letnim szkoleniowcem. To już drugie tego dnia rozstanie w 1. Lidze, po tym jak wcześniej z posadą pożegnał się Gino Lettieri z Wieczystej Kraków.
Seria słabych wyników przesądziła o decyzji
Działacze GKS-u Tychy zdecydowali się na zmianę na stanowisku trenera po serii nieudanych występów. Zespół pod wodzą Skowronka nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich meczów, zdobywając w nich zaledwie jeden punkt.
Słaba forma sprawiła, że tyszanie spadli na 15. miejsce w tabeli, mając tylko jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. W tej sytuacji władze klubu uznały, że konieczny jest impuls, który pozwoli drużynie odbić się w drugiej części rundy jesiennej.
Oficjalny komunikat klubu
Informacja o zakończeniu współpracy pojawiła się w poniedziałkowy wieczór w oficjalnych mediach GKS-u Tychy. Decyzja nie była zaskoczeniem, biorąc pod uwagę rosnącą presję ze strony kibiców oraz trudną sytuację w tabeli. Po ogłoszeniu decyzji głos zabrał Max Kothny, członek zarządu KP GKS Tychy. W swojej wypowiedzi podkreślił wkład Skowronka w rozwój zespołu i docenił jego zaangażowanie.
Skowronek pracował w Tychach od 2024 roku
Artur Skowronek objął GKS Tychy 28 sierpnia 2024 roku. Początkowo jego praca była oceniana pozytywnie – wprowadził do gry większą dyscyplinę taktyczną i pomógł drużynie uniknąć kryzysu w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach sytuacja jednak się pogorszyła, a wyniki nie odzwierciedlały oczekiwań władz i kibiców.
43-latek wcześniej prowadził m.in. Wisłę Kraków, Stal Mielec, Widzew Łódź, Olimpię Grudziądz oraz GKS Katowice. Ma opinię szkoleniowca, który dobrze radzi sobie z młodymi zawodnikami, ale w Tychach zabrakło mu czasu, by zrealizować długofalowy plan.
Klub szuka nowego trenera
Po odejściu Skowronka obowiązki pierwszego szkoleniowca tymczasowo przejmie najprawdopodobniej jeden z jego dotychczasowych współpracowników. W najbliższych dniach klub ma ogłosić nazwisko nowego trenera.
Czasu na decyzję nie ma jednak wiele – GKS Tychy już w weekend rozegra kolejne ligowe spotkanie. Drużyna potrzebuje szybkiej reakcji i odbudowania morale, jeśli chce uniknąć zimy w strefie zagrożenia spadkiem.