Maksym Chłań ma za sobą sezon, który znacząco podniósł jego wartość na rynku transferowym. Ukrainiec należał do liderów Górnika Zabrze, pomógł drużynie zdobyć wicemistrzostwo Polski i krajowy puchar, a teraz znalazł się na radarze zagranicznych klubów. 23-latek dobrze czuje się w Zabrzu, lecz nie zamyka się na transfer, jeśli pojawi się oferta korzystna dla wszystkich stron.
W poprzednich rozgrywkach Chłań regularnie wpływał na wyniki Górnika. W 31 spotkaniach zdobył osiem bramek i zanotował sześć asyst, dzięki czemu był jednym z najbardziej produktywnych zawodników zespołu. Szczególnie efektownie zaprezentował się w ostatniej kolejce ligowej, gdy zabrzanie pokonali Radomiaka Radom 6:2, a Ukrainiec zakończył mecz z dwoma golami i ostatnim podaniem.
Maksym Chłań może odejść z Górnika Zabrze
Dobra forma nie pozostała niezauważona. Wśród klubów zainteresowanych pozyskaniem skrzydłowego wymieniano Anderlecht, Espanyol oraz NEC Nijmegen. Każdy z tych kierunków oznaczałby dla Chłania wyjazd do silniejszej ligi i możliwość sprawdzenia się poza Ekstraklasą.
Zawodnik nie ukrywa, że bierze pod uwagę zmianę otoczenia jeszcze podczas letniego okna transferowego. Jednocześnie podkreśla, że w Górniku czuje się dobrze i docenia wsparcie, które otrzymał po przeprowadzce do Zabrza. Ewentualny ruch ma więc zależeć przede wszystkim od jakości konkretnej propozycji.
Jakich ofert oczekuje Maksym Chłań?
Do skrzydłowego i Górnika trafiały już zapytania, lecz dotychczas żadna propozycja nie spełniła oczekiwań obu stron. Chłań nie zamierza odchodzić za wszelką cenę. Interesuje go rozwiązanie, które zapewni mu sportowy rozwój, a klubowi odpowiednie warunki finansowe.
23-latek pozostawia kwestie negocjacyjne swojemu agentowi i koncentruje się na treningach. Taka postawa pozwala mu uniknąć niepotrzebnego zamieszania oraz zachować pełne zaangażowanie w przygotowania do sezonu. Dopóki nie pojawi się atrakcyjna oferta, jego priorytetem pozostaje gra dla Górnika.
Udany sezon zwiększył wartość Ukraińca
Chłań trafił do Zabrza latem poprzedniego roku z Lechii Gdańsk. Już w pierwszym sezonie stał się ważną postacią ofensywy i szybko wypracował sobie mocną pozycję w drużynie. Jego liczby pokazują, że potrafi nie tylko kończyć akcje, lecz także tworzyć sytuacje kolegom.
Wicemistrzostwo i zdobycie Pucharu Polski dodatkowo zwiększyły zainteresowanie zawodnikiem. Chłań miał duży udział w sukcesach zespołu, dlatego Górnik nie musi spieszyć się z jego sprzedażą. Klub może spokojnie oczekiwać oferty odpowiadającej sportowej i rynkowej wartości skrzydłowego.
Kontrakt daje Górnikowi mocną pozycję
Umowa Ukraińca obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku i zawiera możliwość przedłużenia jej o kolejnych dwanaście miesięcy. To oznacza, że zabrzanie nie znajdują się pod presją czasu i mogą stawiać konkretne wymagania zainteresowanym klubom.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy któryś z zagranicznych zespołów zdecyduje się przejść od zainteresowania do formalnych negocjacji. Chłań deklaruje gotowość na różne scenariusze, ale nie traktuje odejścia jako konieczności. Pozostanie w Górniku nadal jest realne, choć po tak udanym sezonie rynek może przynieść ofertę, której trudno będzie odmówić.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY