Salahdine Parnasse zamknął ważny rozdział kariery i zrobił to w wyjątkowych okolicznościach. Podczas gali KSW 117 francuski mistrz oficjalnie pożegnał się z organizacją, z którą był związany przez dziewięć lat. To koniec jednej z najgłośniejszych historii ostatnich sezonów w polskim MMA i początek etapu, który może wynieść go na jeszcze większą scenę.
Samo rozstanie nie było zaskoczeniem dla osób śledzących jego sytuację od kilku miesięcy, ale dopiero uroczyste pożegnanie na gali nadało tej historii ostateczny wymiar. Parnasse przez lata wyrósł na jedną z największych gwiazd federacji, dlatego jego odejście trudno traktować jak zwykłą zmianę barw. To moment, który zamyka ważną epokę.
Salahdine Parnasse kończy dziewięcioletni etap w KSW
Francuz rozpoczął zawodową karierę w MMA w 2015 roku. Na początku walczył we Francji, Chinach i Belgii, budując rekord oraz nazwisko, które szybko zaczęło przyciągać uwagę mocniejszych organizacji. Gdy podpisywał kontrakt z KSW, miał już za sobą dziesięć zawodowych pojedynków, z których wygrał dziewięć.
Przejście do polskiej federacji okazało się dla niego przełomowym ruchem. To właśnie tam wskoczył na wyższy poziom rozpoznawalności i sportowego znaczenia. Z zawodnika o dużym potencjale stał się jednym z filarów organizacji i jednym z najbardziej cenionych mistrzów, jacy przewinęli się przez jej klatkę.
Francuz wyrósł na jedną z największych gwiazd federacji
Parnasse zadebiutował na gali KSW 41 i od razu zaznaczył swoją obecność, pokonując Łukasza Rajewskiego po decyzji sędziów. Z czasem jego pozycja rosła z walki na walkę. Nie był już tylko efektownym zawodnikiem z zagranicy, ale kimś, kto realnie budował rangę całej organizacji i przyciągał uwagę kibiców.
Najmocniej jego klasę potwierdziły mistrzowskie tytuły. Francuz sięgnął po dwa pasy, zostając czempionem w kategorii piórkowej oraz lekkiej. Taki dorobek dał mu nie tylko miejsce w ścisłej czołówce zawodników związanych z KSW, ale też status jednej z twarzy federacji. To właśnie dzięki tym sukcesom jego nazwisko zaczęło być kojarzone szerzej niż tylko w polskim środowisku MMA.
Od miesięcy narastały spekulacje o odejściu
Już od początku roku coraz częściej mówiło się, że przyszłość Parnasse’a w KSW stoi pod znakiem zapytania. Wokół zawodnika pojawiało się wiele spekulacji, a zainteresowanie jego osobą było coraz większe. Wiadomo było, że przy takim dorobku i takim wieku będzie kuszącą opcją dla dużych graczy na rynku.
Francuz miał otrzymać dwie oferty z UFC, ale ostatecznie nie zdecydował się na ten kierunek. Zamiast tego wybrał inną propozycję, która również wywołała spore poruszenie. 24 marca ogłoszono, że wystąpi na gali organizowanej przez grupę MVP Promotion, należącą do Jake’a Paula. Jego rywalem został Kenneth Cross, a samo wydarzenie zyskało dodatkowy rozgłos również dzięki współpracy z Netfliksem.
KSW pożegnało mistrza w wyjątkowych okolicznościach
To właśnie wtedy temat rozstania z polską federacją wyraźnie przyspieszył. Coraz trudniej było wierzyć, że zawodnik pogodzi nowe wyzwania z dalszym występowaniem w dotychczasowej organizacji. Ostatecznie wszystko stało się jasne podczas gali KSW 117, kiedy federacja zdecydowała się oficjalnie pożegnać jednego ze swoich najwybitniejszych mistrzów.
Był to symboliczny moment, bo nie chodziło wyłącznie o zakończenie współpracy, lecz o zamknięcie rozdziału, który trwał niemal dekadę. Parnasse wystąpił w 11 galach organizacji, odniósł 14 zwycięstw i przegrał tylko dwa razy. Takie liczby najlepiej pokazują, jak mocną pozycję zbudował i jak dużą stratą sportowo-wizerunkową jest jego odejście dla federacji.
Teraz przed Parnasse’em kolejny duży krok
Dla samego zawodnika to jednak przede wszystkim początek nowej drogi. W wieku 29 lat wciąż znajduje się w momencie kariery, w którym może podejmować najważniejsze decyzje i sprawdzać się na coraz większych scenach. Walka z Kennethem Crossem, zaplanowana na 16 maja, będzie pierwszym sprawdzianem po zamknięciu etapu w KSW.
Francuz odchodzi jako podwójny mistrz, zawodnik z nazwiskiem i jeden z najbardziej jakościowych pięściarzy oraz techników, jacy przewinęli się przez federację. Teraz pozostaje już tylko pytanie, dokąd zaprowadzi go kolejny rozdział i czy po latach sukcesów w Polsce zdoła równie mocno zaznaczyć swoją obecność także poza KSW.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY