Bayern Monachium musi przygotować się na ligowy mecz bez swojej największej armaty. Harry Kane nie znajdzie się w kadrze na piątkowe starcie z Borussią Mönchengladbach, co przerywa jego imponującą serię występów w Bundeslidze i na chwilę wstrzymuje pogoń za historycznymi liczbami. Najważniejsze jest jednak co innego: uraz ma nie być groźny, a przerwa powinna ograniczyć się do najbliższego spotkania.
Anglik nabawił się problemu z łydką w trakcie ostatniego ligowego hitu z Borussią Dortmund. Choć potrafił wtedy zrobić swoje — dołożył dwa trafienia — to po meczu stało się jasne, że pojawił się dyskomfort wymagający ostrożności. Sztab Bayernu uznał, że przy tak napiętym kalendarzu lepiej dmuchać na zimne i nie ryzykować pogłębienia kontuzji.
Kane pauzuje po raz pierwszy w lidze – co to oznacza dla Bayernu
To będzie pierwszy mecz ligowy w tym sezonie, w którym Kane’a zabraknie w meczowej kadrze. W praktyce oznacza to, że Bayern straci nie tylko gole, ale też ważny element organizacji gry w ataku: Anglik świetnie łączy rolę egzekutora z rozgrywaniem i pracą tyłem do bramki. Bez niego odpowiedzialność rozłoży się na większą liczbę zawodników, a Vincent Kompany będzie musiał inaczej poukładać finalizację akcji.
Z perspektywy przeciwnika ta wiadomość jest oczywiście ulgą, bo zatrzymanie Kane’a bywa najtrudniejszą częścią planu meczowego. Borussia Mönchengladbach dostanie więc szansę na oddech, ale Bayern nadal pozostaje Bayernem — z szeroką kadrą i jakością pozwalającą wygrywać także wtedy, gdy zabraknie lidera.
Statystyki Kane’a w Bundeslidze i pościg za rekordem Lewandowskiego
Nieobecność napastnika budzi tyle emocji, bo jego liczby w tym sezonie są wręcz kosmiczne. Po 24 kolejkach ma na koncie 30 bramek, co ustawia go w roli realnego kandydata do zaatakowania najlepszego wyniku strzeleckiego w historii pojedynczego sezonu Bundesligi — rekordu ustanowionego przez Roberta Lewandowskiego. Każde opuszczone spotkanie to mniej okazji, by zbliżyć się do tej granicy, dlatego decyzja o pauzie zawsze będzie rozpatrywana w dwóch wymiarach: zdrowie kontra historia.
Jednocześnie sygnały płynące z klubu uspokajają. Kompany przekazał, że problem wynika z uderzenia w łydkę i nie wygląda na poważny, ale zawodnik potrzebuje jeszcze krótkiego czasu, by wrócić do pełnego komfortu. W Bayernie podchodzą do sprawy zachowawczo — nawet drobny uraz, źle „przeciągnięty”, potrafi zamienić się w kłopot na kilka tygodni.
Kiedy powrót Kane’a i co z Ligą Mistrzów?
Wiele wskazuje na to, że absencja będzie krótkotrwała i Kane szybko wróci do gry. W mediach pojawiają się informacje, że napastnik powinien być gotowy na przyszłotygodniowe starcie w 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym Bayern zmierzy się z Atalantą Bergamo. To właśnie ten mecz może być prawdziwym punktem odniesienia dla decyzji o odpoczynku w lidze — priorytetem jest, by lider ataku był w pełni sił na europejską próbę.
Dla Bayernu piątek będzie więc testem głębi składu i elastyczności w ataku, a dla Kane’a — krótką przerwą, która ma zabezpieczyć to, co najcenniejsze: regularność i skuteczność na ostatniej prostej sezonu. Jeśli plan się powiedzie, chwilowa pauza nie zatrzyma jego marszu po rekordy, tylko pomoże utrzymać tempo bez ryzyka dłuższego przestoju.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY