Tottenham Hotspur walczy o uniknięcie katastrofy, ale właśnie dostał cios, który może przesądzić o końcówce sezonu. Xavi Simons doznał poważnej kontuzji i nie pomoże ani klubowi w Premier League, ani reprezentacji Holandii podczas mistrzostw świata.
Tottenham walczy o przetrwanie bez lidera
Tottenham znalazł się w bardzo trudnym położeniu. Londyński klub próbuje wydostać się ze strefy zagrożenia i utrzymać miejsce w Premier League, w której występuje nieprzerwanie od 34 sezonów. Spadek, zwłaszcza rok po zdobyciu Pucharu Ligi Europy, byłby dla „Kogutów” sportową katastrofą.
W tej walce drużyna będzie musiała radzić sobie bez Xaviego Simonsa. Ofensywny pomocnik, sprowadzony za rekordowe 65 milionów euro, miał być jednym z piłkarzy odpowiedzialnych za odwrócenie losów sezonu. Teraz czeka go długa przerwa.
Kontuzja w meczu z Wolverhampton
Do urazu doszło podczas wyjazdowego spotkania Tottenhamu z Wolverhampton Wanderers. Początkowo chodziło o problem z udem, ale późniejsze doniesienia okazały się znacznie bardziej niepokojące.
Wiele wskazuje na to, że Simons zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Klub nie potwierdził jeszcze wprost takiej diagnozy, lecz komunikaty wokół zawodnika sugerują, że przerwa potrwa wiele miesięcy.
Simons zabrał głos po urazie
Piłkarz odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych. Nie cytował medycznych szczegółów, ale dał jasno do zrozumienia, że przeżywa bardzo trudny moment i prosi o cierpliwość.
Dla 23-latka oznacza to prawdopodobny koniec debiutanckiego sezonu w Tottenhamie. Zakończył go z dorobkiem sześciu bramek i siedmiu asyst w 43 występach.
Holandia też traci ważnego piłkarza
Kontuzja uderza nie tylko w Tottenham. Simons nie pomoże również reprezentacji Holandii na mistrzostwach świata w 2026 roku. Dla „Oranje” to poważna strata, bo pomocnik miał być jednym z zawodników nadających drużynie tempo w ofensywie.
Brak tak kreatywnego piłkarza zmusi sztab reprezentacji do szukania innych rozwiązań. Simons zamiast walczyć o miejsce w składzie na mundial, rozpocznie teraz długą rehabilitację.
Klątwa numeru dziesięć w Tottenhamie?
W Tottenhamie coraz głośniej może być o problemach piłkarzy występujących z numerem dziesięć lub odgrywających podobną rolę w ofensywie. W ostatnim czasie z poważnymi kłopotami zdrowotnymi mierzyli się też James Maddison oraz Dejan Kulusevski.
Maddison wraca już do kadry meczowej, Kulusevski nadal dochodzi do pełni sił, a Simons dopiero zaczyna najtrudniejszy etap. Dla Tottenhamu to fatalny moment, bo zespół potrzebuje jakości tu i teraz, a stracił jednego z najważniejszych zawodników.