Hubert Hurkacz rozpoczął Wimbledon w najlepszy możliwy sposób. Polak trafił w pierwszej rundzie na rozstawionego z numerem 11. Caspera Ruuda, ale nie pozwolił Norwegowi wygrać nawet seta. Zwycięstwo 6:4, 6:2, 7:6(7) to mocny sygnał, że wrocławianin może być w Londynie bardzo groźny.
Hubert Hurkacz pokonał Caspera Ruuda
Casper Ruud był wyżej rozstawiony, ale na trawie to Hurkacz miał więcej argumentów. Polak, półfinalista Wimbledonu z 2021 roku, od początku wyglądał pewniej i lepiej odnajdywał się w warunkach londyńskiego turnieju.
Norweg od lat ma problem z grą na kortach trawiastych i tym razem również było to widoczne. Hurkacz dobrze serwował, korzystał z okazji przy returnie i potrafił przyspieszać akcje w najważniejszych momentach. Efektem było zwycięstwo bez straty seta.
Pierwszy set pod kontrolą Polaka
Na początku meczu Hurkacz mógł szybko przełamać rywala, ale Ruud ratował się dobrym serwisem. Polak miał kolejne szanse w następnym gemie returnowym, jednak wtedy zabrakło mu dokładności przy forhendzie.
Przełom nastąpił w siódmym gemie. Ruud popełnił podwójne błędy serwisowe, a Hurkacz dołożył bardzo dobrą akcję i wypracował trzy break pointy. Chwilę później zakończył gema skutecznym forhendem i objął prowadzenie 4:3.
Wrocławianin nie zmarnował przewagi. Przy stanie 5:4 serwował po seta. Pierwszą piłkę setową stracił po nieudanej próbie ratowania się efektownym zagraniem między nogami, ale przy kolejnej posłał wygrywający serwis i zamknął partię.
Druga partia jeszcze pewniejsza
Hurkacz świetnie rozpoczął drugiego seta. Już w pierwszym gemie doprowadził do przełamania, choć Ruud zdołał wcześniej obronić dwie okazje. Polak wypracował jednak następną szansę i wykorzystał ją mocnym forhendem.
Po chwili prowadził 2:0 i mógł spokojnie pilnować wyniku przy własnym podaniu. Norweg nie potrafił zagrozić mu przy returnie, a w siódmym gemie sam ponownie znalazł się pod presją. Hurkacz świetnie returnował, zmusił rywala do błędu i odskoczył na 5:2.
Przy własnym serwisie Polak miał trzy piłki setowe. Dwie pierwsze uciekły, ale przy trzeciej znów zadziałało jego podanie. Druga partia zakończyła się wynikiem 6:2.
Tie-break zakończył mecz
Trzeci set był najbardziej wyrównany. Ruud próbował utrzymać się w meczu i tym razem lepiej pilnował własnych gemów serwisowych. Hurkacz również nie dawał rywalowi wielu szans, dlatego o losach partii zdecydował tie-break.
W decydującej rozgrywce Polak zachował więcej spokoju. Wygrał ją 9-7 i zakończył spotkanie w trzech setach. To bardzo cenne zwycięstwo, bo odniesione nad wysoko rozstawionym przeciwnikiem i bez niepotrzebnego przedłużania meczu.
Kto kolejnym rywalem Hurkacza?
Hurkacz nie będzie długo czekał na nazwisko następnego przeciwnika. Jego rywal wyłoni się z meczu Hamada Medjedovicia z Sebastianem Ofnerem.
Wimbledon, I runda gry pojedynczej:
Hubert Hurkacz (Polska) – Casper Ruud (Norwegia, 11) 6:4, 6:2, 7:6(7)
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY