Jagiellonia Białystok kończy rok wyjazdowym spotkaniem z AZ Alkmaar w Lidze Konferencji, jednak w tle sportowych emocji narasta poważny problem infrastrukturalny. Chodzi o stan murawy na stadionie w Białymstoku, który może wpłynąć na rozgrywanie domowych meczów w pierwszych miesiącach 2026 roku. Spór pomiędzy zarządcą obiektu a firmą odpowiedzialną za wymianę boiska przybiera na sile.
Nowa murawa miała wystarczyć na lata. Rzeczywistość okazała się inna
W ostatnim czasie na stadionie Jagiellonii przeprowadzono kompleksową wymianę murawy. Zlecenie realizowała firma specjalizująca się w nawierzchniach sportowych, a celem było stworzenie boiska, które bez większych ingerencji posłuży klubowi przez dłuższy okres.
Już po kilku miesiącach pojawiły się jednak poważne zastrzeżenia. Klub oraz miejska spółka zarządzająca obiektem zakwestionowały jakość wykonanych prac, wskazując, że stan murawy odbiega od oczekiwań i założeń przetargowych.
Wstrzymane płatności i żądanie napraw
W odpowiedzi na ujawnione problemy zarządca stadionu zdecydował się na wstrzymanie wypłaty części wynagrodzenia dla wykonawcy. Kwota, o której mowa, sięga 1,1 miliona złotych. Jednocześnie spółka domaga się przeprowadzenia doraźnych napraw, które pozwoliłyby bezpiecznie dograć bieżący sezon.
Plan zakłada ponowną, pełną wymianę murawy latem przyszłego roku, jednak do tego czasu boisko musi nadawać się do rozgrywania spotkań ligowych i pucharowych.
Spór o przyczyny problemów. Dwie wersje wydarzeń
Firma odpowiedzialna za położenie murawy nie zgadza się z zarzutami i twierdzi, że wywiązała się z umowy prawidłowo. W odpowiedzi zarządca obiektu opublikował obszerne stanowisko, w którym szczegółowo odniósł się do tej narracji.
Zarządzający stadionem wskazują, że część twierdzeń wykonawcy ma mijać się z faktami, a nawet wprowadzać opinię publiczną w błąd. W ich ocenie działania firmy mają na celu odwrócenie uwagi od jakości wykonanych robót.
Odwołany mecz i system podgrzewania murawy
Jednym z punktów spornych była kwestia odwołania listopadowego spotkania, które nie doszło do skutku z powodu gwałtownego załamania pogody. Zarządca stadionu podkreśla, że przyczyną była siła wyższa, a nie błędy w obsłudze systemu podgrzewania murawy.
Według przedstawionych informacji instalacja działała zgodnie z przeznaczeniem, utrzymując odpowiednią temperaturę w strefie korzeniowej trawy. Zaznaczono przy tym, że system ten nie służy do topienia śniegu, a próby takiego działania mogłyby doprowadzić do trwałego uszkodzenia nawierzchni.
Zastrzeżenia techniczne do jakości boiska
Najpoważniejsze uwagi dotyczą samej warstwy wegetacyjnej. Przeprowadzone badania oraz audyty wykazały nieprawidłowe parametry gleby, w tym niewłaściwy odczyn oraz niepożądaną zawartość wybranych pierwiastków. Dodatkowo wskazano na problemy z przepuszczalnością wody, nadmierną twardość płyty boiska oraz obecność dużej liczby niechcianych gatunków roślin.
Zdaniem zarządcy stadionu te czynniki potwierdzają, że prace nie zostały wykonane zgodnie z wymogami zamówienia publicznego.
Co dalej z boiskiem Jagiellonii?
Na ten moment wykonawca nadal zobowiązany jest do usunięcia części usterek oraz uzupełnienia dokumentacji technicznej. Zarządca stadionu sygnalizuje jednak brak współpracy i uchylanie się od realizacji tych obowiązków.
Spór może mieć dalszy ciąg prawny, a jego konsekwencje mogą bezpośrednio wpłynąć na komfort gry Jagiellonii Białystok na początku 2026 roku. Dla klubu kluczowe będzie zapewnienie bezpiecznych warunków do rywalizacji, niezależnie od trwającego konfliktu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY