Pogoń Szczecin przegrała z Lechem Poznań ważny mecz, ale to nie koniec złych wiadomości dla kibiców ze Szczecina. W drugiej połowie z boiska musiał zejść Kamil Grosicki, a po spotkaniu sam przyznał, że problem dotyczy kostki. W momencie, gdy wokół klubu i tak robi się coraz bardziej nerwowo, uraz kapitana tylko pogłębia niepokój przed kolejnymi tygodniami.
Sobotnie starcie z Lechem od początku zapowiadało się jako duże wyzwanie. Do Szczecina przyjechał lider tabeli i aktualny mistrz Polski, więc Pogoń musiała wznieść się na bardzo wysoki poziom, by myśleć o zdobyczy punktowej. Ostatecznie ta sztuka się nie udała. Goście wygrali 2:1 po bramkach Antoniego Kozubala i Luisa Palmy, a gospodarze zostali z poczuciem niewykorzystanej szansy.
Pogoń Szczecin przegrała z Lechem i ma kolejny problem
Porażka sama w sobie była dla szczecińskiego zespołu bardzo bolesna, bo sytuacja drużyny już wcześniej była daleka od komfortowej. Po tym meczu napięcie wokół klubu jeszcze wzrosło. Atmosferę dodatkowo podgrzały wydarzenia po końcowym gwizdku, bo Thomas Thomasberg nie pojawił się na konferencji prasowej. Zamiast tego odbył rozmowę z władzami klubu, a jej skutki wciąż pozostają niejasne.
W takich okolicznościach każdy kolejny problem ma jeszcze większą wagę. Tymczasem Pogoń może martwić się nie tylko wynikiem i przyszłością trenera, ale też stanem zdrowia jednego z najważniejszych piłkarzy. Kamil Grosicki rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie i tworzył ofensywny duet z Paulem Mukairu, lecz nie zdołał dotrwać do końca meczu.
Kamil Grosicki zszedł z boiska po urazie kostki
Kapitan Pogoni opuścił murawę krótko po rozpoczęciu drugiej połowy. Już po spotkaniu wyjaśnił, że problem zaczął się jeszcze przed przerwą. W jednej z sytuacji skręcił kostkę i choć do końca pierwszej połowy był jeszcze w stanie grać, po zmianie stron ból stał się wyraźnie mocniejszy.
Z jego słów wynika, że początkowo pomagała adrenalina, ale po przerwie uraz dawał się już mocno we znaki. Grosicki przyznał też, że na razie trudno przesądzać, jak długo potrwa przerwa, choć liczy, że tym razem nie będzie to tak poważny problem jak kilka lat temu, kiedy zmagał się z kontuzją lewej kostki i pauzował około miesiąca.
W Szczecinie liczą, że przerwa nie potrwa długo
Wypowiedź Grosickiego daje pewną nadzieję, bo piłkarz sam zasugerował, że obecny uraz może nie być aż tak groźny jak wcześniejsze problemy. Nie zmienia to jednak faktu, że w klubie z pewnością z niepokojem będą czekać na kolejne dni i dokładniejszą ocenę sytuacji. Przy tak napiętym momencie sezonu każda absencja ważnego zawodnika może mieć duże znaczenie.
Dla Pogoni kapitan to nie tylko doświadczony piłkarz, ale też jedna z twarzy drużyny i zawodnik, który potrafi brać odpowiedzialność za grę zespołu. Ewentualna dłuższa pauza byłaby więc bardzo odczuwalna, zwłaszcza że zespół i bez tego znajduje się w trudnym położeniu.
Tabela nie daje Pogoni spokoju
Po porażce z Lechem szczecinianie pozostali z dorobkiem 37 punktów. To sprawia, że ich pozycja w tabeli nie daje pełnego bezpieczeństwa, bo drużyna nadal znajduje się niepokojąco blisko strefy spadkowej. W takiej sytuacji każdy kolejny mecz urasta do rangi spotkania o dużej wadze.
Przed Pogonią następny trudny sprawdzian, bo w kolejny weekend zmierzy się z Cracovią. W Szczecinie będą teraz czekać nie tylko na reakcję zespołu po porażce, ale też na informacje dotyczące zdrowia Kamila Grosickiego. Przy obecnych problemach klubu szybki powrót kapitana byłby jedną z najlepszych wiadomości, jakie mogłyby dziś nadejść.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY