To była znakomita niedziela dla polskiego tenisa. Najpierw wielki sukces odniósł Kamil Majchrzak, a później dołączyła do niego Katarzyna Kawa, która po dramatycznym finale w Modenie pokonała Lucię Bronzetti. Polka obroniła piłkę meczową, wytrzymała ogromne napięcie i zdobyła drugi tytuł WTA Challenger w karierze.
Katarzyna Kawa wygrała turniej WTA Challenger w Modenie
Kawa przystępowała do finału we Włoszech z szansą na kolejny ważny triumf w sezonie. Jej rywalką była Bronzetti, czyli zawodniczka grająca przed własną publicznością i mająca po swojej stronie wsparcie trybun. Mecz szybko pokazał jednak, że Polka nie zamierza oddawać inicjatywy.
Pierwszy set był w jej wykonaniu niemal perfekcyjny. Kawa bardzo dobrze weszła w spotkanie, narzuciła tempo i skutecznie wykorzystywała błędy przeciwniczki. Miała nawet okazję zamknąć partię bez straty gema, ale w szóstym gemie nie wykorzystała dwóch piłek setowych przy własnym podaniu. Chwilę później dokończyła jednak zadanie przy serwisie Włoszki i wygrała 6:1.
Bronzetti wróciła do gry po słabym początku
Drugi set również rozpoczął się świetnie dla reprezentantki Polski. Kawa prowadziła 3:0 i wydawało się, że jest blisko przejęcia pełnej kontroli nad finałem. W czwartym gemie nie wykorzystała jednak break pointa, a od tego momentu mecz zaczął się zmieniać.
Bronzetti odzyskała rytm, odrobiła stratę i doprowadziła do remisu 3:3. Włoszka coraz lepiej radziła sobie w wymianach, a Polka nie była już tak skuteczna jak na początku spotkania. Kluczowy okazał się dziewiąty gem, w którym Bronzetti przełamała Kawę, a następnie utrzymała podanie i wygrała seta 6:4.
Decydujący set pełen zwrotów akcji
Trzecia partia przyniosła największe emocje. Obie tenisistki miały swoje momenty, a przewaga przechodziła z jednej strony na drugą. Bronzetti przełamała Kawę w dziewiątym gemie i serwowała po zwycięstwo w całym meczu. Wtedy jednak nie wytrzymała presji.
Polka odpowiedziała przełamaniem i wróciła do gry w najtrudniejszym momencie. Chwilę później sama znalazła się pod ogromną presją, bo rywalka prowadziła 0-40 przy jej serwisie. Kawa obroniła jednak break pointy i doprowadziła do tie-breaka.
Obroniona piłka meczowa i wielki triumf
Dodatkowa rozgrywka była godnym finałem tego spotkania. Bronzetti wypracowała piłkę meczową przy stanie 6-5, ale Kawa zachowała spokój i obroniła się własnym podaniem. Następnie sama stworzyła okazję do zakończenia pojedynku.
Polka wykorzystała szansę przy serwisie przeciwniczki i wygrała 6:1, 4:6, 7:6(6). To zwycięstwo smakuje wyjątkowo, bo przyszło po meczu, w którym kilka razy trzeba było wracać z bardzo trudnego położenia.
Drugi taki tytuł w sezonie
Triumf w Modenie jest dla Kawy drugim tytułem rangi WTA Challenger w karierze i jednocześnie drugim w tym sezonie. Poprzedni zdobyła na początku maja, co pokazuje, że ostatnie tygodnie są dla niej bardzo udane.
Sukces przełoży się także na ranking. Polka awansuje w okolice 120. miejsca na świecie, zbliżając się do swojego najlepszego wyniku, którym była 112. lokata. Po takim finale może patrzeć na kolejne starty z dużą pewnością siebie, bo w Modenie udowodniła nie tylko tenisową jakość, ale też odporność w kluczowych momentach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY