Bartosz Zmarzlik znów nie wygrał turnieju Grand Prix, ale w Pradze zrobił coś równie ważnego. Drugie z rzędu trzecie miejsce dało mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej indywidualnych mistrzostw świata, a walka o tytuł już na początku sezonu nabiera tempa.
Bartosz Zmarzlik liderem Grand Prix
Bartosz Zmarzlik zajął trzecie miejsce w Grand Prix Czech i dzięki temu objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej cyklu. Polak drugi turniej z rzędu zakończył na najniższym stopniu podium, co pozwoliło mu regularnie punktować i wyprzedzić najgroźniejszych rywali w walce o mistrzostwo świata.
W finale w Pradze Zmarzlik stoczył zaciętą walkę z Michaelem Jepsenem Jensenem. Różnice były minimalne, ale to reprezentant Polski okazał się szybszy i dopisał do dorobku bardzo cenne punkty. Po dwóch rundach ma ich 32, czyli o jeden więcej od Kacpra Woryny.
Leon Madsen wygrał w Pradze
Najlepszym zawodnikiem sobotniego turnieju był Leon Madsen. Duńczyk miał za sobą słaby początek sezonu, bo zawodził w PGE Ekstralidze, a pierwszą rundę Grand Prix zakończył dopiero na 16. pozycji. Przed zawodami w stolicy Czech zapowiadał jednak przełamanie i potwierdził te słowa na torze.
Madsen w wielkim finale minimalnie wyprzedził Brady’ego Kurtza. Australijczyk również może być zadowolony, bo drugie miejsce przesunęło go na trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej. Za nim znajdują się Madsen i Jack Holder, którzy mają po 21 punktów.
Polacy w czołówce, ale nie wszyscy
Najwyżej z Polaków jest Zmarzlik, ale bardzo blisko lidera pozostaje Woryna. Zwycięzca Grand Prix Niemiec tym razem zajął szóste miejsce, co wystarczyło do utrzymania drugiej pozycji w klasyfikacji sezonu. Różnica między dwoma reprezentantami Polski wynosi tylko punkt.
Gorzej wygląda sytuacja Dominika Kubery i Patryka Dudka. Obaj po turnieju w Pradze znajdują się poza ścisłą czołówką. Kubera jest dziewiąty z dorobkiem 17 punktów, a Dudek zajmuje jedenaste miejsce i ma 15 punktów.
Klasyfikacja generalna Grand Prix po turnieju w Pradze
- Bartosz Zmarzlik, Polska – 32 punkty
- Kacper Woryna, Polska – 31 punktów
- Brady Kurtz, Australia – 26 punktów
- Leon Madsen, Dania – 21 punktów
- Jack Holder, Australia – 21 punktów
- Robert Lambert, Wielka Brytania – 20 punktów
- Jason Doyle, Australia – 19 punktów
- Daniel Bewley, Wielka Brytania – 18 punktów
- Dominik Kubera, Polska – 17 punktów
- Michael Jepsen Jensen, Dania – 16 punktów
- Patryk Dudek, Polska – 15 punktów
- Andrzej Lebiediew, Łotwa – 14 punktów
- Fredrik Lindgren, Szwecja – 12 punktów
- Max Fricke, Australia – 10 punktów
- Nazar Parnicki, Ukraina – 8 punktów
- Anders Thomsen, Dania – 4 punkty
- Norick Bloedorn, Niemcy – 4 punkty
- Jan Kvech, Czechy – 3 punkty
- Adam Bednar, Czechy – 1 punkt
- Kevin Woelbert, Niemcy – 0 punktów
Kontuzje osłabiły stawkę Grand Prix
W Pradze zabrakło dwóch ważnych zawodników. Fredrik Lindgren i Daniel Bewley nie mogli wystartować z powodu kontuzji odniesionych w ostatnich dniach. Szwed doznał urazu lewej nogi, obejmującego złamanie kostki bocznej oraz uszkodzenia w obrębie stawu skokowego. Brytyjczyk z kolei złamał udo.
Ich nieobecność ma znaczenie dla układu klasyfikacji, bo Bewley po pierwszej rundzie znajdował się wysoko w tabeli. Teraz rywale wykorzystali okazję, by odrobić straty lub zbudować przewagę. Kolejne turnieje odbędą się 5 i 6 czerwca w Manchesterze. Z dziką kartą wystąpi Tom Brennan, a rezerwowymi będą Anders Rowe i Dan Thompson.