Piotr Samiec-Talar doznał złamania nadgarstka prawej ręki podczas meczu Śląska Wrocław z Jagiellonią Białystok. Klub potwierdził, że 24-letni zawodnik przejdzie zabieg operacyjny, a do pełnego treningu powinien wrócić po kilku tygodniach. To poważne osłabienie wrocławian, ponieważ Samiec-Talar od początku sezonu należy do najskuteczniejszych piłkarzy drużyny. W spotkaniu z Jagiellonią zdobył bramkę z rzutu karnego, ale w końcówce musiał opuścić boisko po niefortunnym zdarzeniu.
Samiec-Talar doznał kontuzji w końcówce meczu
Do urazu doszło w 87. minucie spotkania Śląska z Jagiellonią. Podczas walki o piłkę Guilherme Montoia pociągnął zawodnika gospodarzy za koszulkę i sprowadził go na murawę, a następnie upadł na jego nadgarstek. Samiec-Talar długo nie podnosił się z boiska, a sytuacja wymagała interwencji służb medycznych. Ostatecznie piłkarz nie był w stanie kontynuować gry i musiał opuścić murawę. Jak informował Kuba Cimoszko z WP SportoweFakty, zawodnik został odwieziony bezpośrednio ze stadionu do szpitala.
Już podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Ante Šimundža przekazał, że jego podopieczny złamał prawą rękę. Szkoleniowiec zaznaczył jednak, że dokładniejsze informacje dotyczące urazu będą znane dopiero po badaniach i konsultacji z lekarzem. Wówczas nie było jeszcze wiadomo, jak poważne okaże się uszkodzenie ani jak długo 24-latek będzie musiał pozostawać poza treningami. Pierwsze doniesienia wskazywały jednak, że kontuzja może oznaczać dla Śląska dłuższą nieobecność jednego z najważniejszych zawodników.
Śląsk potwierdził złamanie nadgarstka i operację
W poniedziałek wrocławski klub opublikował oficjalny komunikat dotyczący stanu zdrowia Samca-Talara. Po obserwacji oraz kompleksowych badaniach potwierdzono złamanie nadgarstka prawej ręki. Zawodnik będzie musiał przejść zabieg operacyjny, a przewidywany powrót do pełnego treningu ma nastąpić po kilku tygodniach. Klub nie podał dokładnej daty, w której piłkarz będzie mógł ponownie wystąpić w meczu.
Potwierdzona diagnoza oznacza, że Śląsk przez pewien czas będzie musiał radzić sobie bez jednego ze swoich najbardziej produktywnych zawodników ofensywnych. Samiec-Talar od początku rozgrywek regularnie uczestniczył w akcjach bramkowych drużyny, a jego statystyki należą do najlepszych w zespole. Kontuzja pojawiła się więc w momencie, gdy 24-latek prezentował wysoką formę i miał za sobą kolejny występ zakończony zdobyciem gola.
Cztery gole i trzy asysty w siedmiu meczach Ekstraklasy
Samiec-Talar w siedmiu dotychczasowych spotkaniach ligowych zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty. Do tego dołożył gola oraz asystę w Pucharze Polski. Takie liczby sprawiły, że był jednym z wyróżniających się zawodników Śląska na początku sezonu, a jego występy wywoływały również dyskusje dotyczące ewentualnego powołania do reprezentacji Polski.
W meczu z Jagiellonią 24-latek ponownie wpisał się na listę strzelców. Wykorzystał rzut karny i zdobył bramkę kontaktową na 1:2, dając wrocławianom nadzieję na odrobienie strat. Śląsk nie zdołał jednak doprowadzić do wyrównania i ostatecznie przegrał spotkanie. Dodatkowym problemem okazała się kontuzja swojego najlepszego zawodnika, która zakończyła jego udział w meczu jeszcze przed ostatnim gwizdkiem.
Po potwierdzeniu złamania nadgarstka wiadomo już, że Samiec-Talar przejdzie operację. Zgodnie z informacją przekazaną przez Śląsk do pełnych treningów powinien wrócić po kilku tygodniach. Dokładny termin jego ponownego pojawienia się na boisku nie został na razie określony.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY