Aktualności

Oficjalnie: kolejny klub zrywa umowę z Zonda Crypto!

W Dzikach Warszawa zapadła szybka i stanowcza decyzja. Klub zakończył współpracę z dotychczasowym sponsorem głównym, reagując na narastające problemy wokół firmy i coraz głośniejsze doniesienia z rynku finansowego. Choć taki ruch oznacza dla stołecznej drużyny realne straty, władze klubu nie miały wątpliwości, że dalsze utrzymywanie tej relacji nie wchodzi w grę.

Ostatnie dni przyniosły lawinę informacji o kłopotach partnera, który jeszcze niedawno mocno zaznaczał swoją obecność w polskim sporcie. Wraz z pojawiającymi się kolejnymi sygnałami o problemach finansowych i kontrowersjach wokół działalności firmy rosła presja na kluby związane z nią umowami sponsorskimi. W piłce nożnej taki krok wykonał już wcześniej Raków Częstochowa, a teraz podobną drogą poszły Dziki Warszawa.

Warszawski klub zareagował natychmiast, korzystając z zapisów zawartych w umowie. Dzięki temu możliwe było błyskawiczne wypowiedzenie kontraktu w wyjątkowych okolicznościach. Działacze nie czekali na dalszy rozwój wydarzeń i postanowili jak najszybciej odciąć się od marki, z którą jeszcze do niedawna ściśle współpracowali.

Dziki Warszawa zerwały umowę sponsorską

Skutki tej decyzji było widać już podczas domowego spotkania z Czarnymi Słupsk. Klub usunął oznaczenia sponsora z przestrzeni meczowej, strony internetowej i materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Jedynym elementem, którego nie udało się zmienić od razu, pozostały koszulki zawodników. To jednak również ma się wkrótce zmienić, bo władze Dzików zapowiadają całkowite usunięcie logo z meczowego stroju.

Prezes Michał Szolc nie ukrywa, że była to decyzja trudna, ale konieczna. Jak tłumaczy, przy takiej skali zamieszania i coraz poważniejszych znakach zapytania wokół partnera klub nie mógł pozwolić sobie na dalsze utrzymywanie współpracy. Dla Dzików ważne było nie tylko bezpieczeństwo organizacyjne, lecz także jasny sygnał, że nie chcą być kojarzeni z marką, wokół której narasta kryzys.

Michał Szolc o problemach finansowych klubu

Jednocześnie w Warszawie doskonale wiedzą, że ten ruch nie pozostanie bez konsekwencji. Chodzi o sponsora głównego, a więc partnera mającego istotny wpływ na budżet klubu. Zerwanie umowy oznacza powstanie luki finansowej, którą trzeba będzie szybko wypełnić. W realiach profesjonalnego sportu taka wyrwa może mieć znaczenie nie tylko dla bieżącego funkcjonowania, ale też dla planowania kolejnych miesięcy.

Szolc przyznał, że sytuacja jest wymagająca, bo klub został pozbawiony ważnego źródła finansowania. Z drugiej strony podkreśla, że Dzikom nie pozostało nic innego, jak działać zdecydowanie. W pewnym momencie dalsze czekanie przestało mieć sens, zwłaszcza że wcześniejsze zapewnienia ze strony partnera nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości.

Współpraca przez długi czas przebiegała bez problemów

Co istotne, przez długi czas relacje między obiema stronami układały się poprawnie. Współpraca trwała około półtora roku i początkowo nic nie wskazywało na to, że zakończy się w tak gwałtowny sposób. Rozliczenia miały przebiegać regularnie, a klub nie zgłaszał zastrzeżeń do partnera. Problemy zaczęły się dopiero niedawno, gdy pojawiły się opóźnienia w płatnościach.

Według prezesa Dzików przełom nastąpił po marcu. To wtedy zaczęły się trudności z regulowaniem należności wobec klubu. Jeszcze przez pewien czas utrzymywano kontakt i padały zapewnienia, że zobowiązania zostaną uregulowane. Kiedy jednak komunikacja nagle się urwała, w Warszawie odebrano to jako wyraźny sygnał, że wcześniejsze deklaracje nie miały pokrycia.

Klub nie otrzymał pieniędzy za dwa ostatnie miesiące obowiązywania umowy i dziś nie zakłada już, że uda się odzyskać te środki. Z punktu widzenia Dzików problemem nie są jednak wyłącznie zaległości, lecz także utrata wpływów, które miały zasilać budżet w kolejnych miesiącach. To właśnie ten element sprawia, że w klubie trzeba teraz szybko szukać nowych rozwiązań.

Dziki szukają wsparcia i chcą ustabilizować budżet

Mimo trudnego położenia władze klubu starają się uspokajać otoczenie. Szolc przekonuje, że Dziki mogą liczyć na pozostałych partnerów i na silne zaplecze biznesowe, które budowano wokół organizacji. Rozmowy już trwają, a celem jest znalezienie nowych podmiotów gotowych wesprzeć klub w momencie, gdy pojawiła się nagła dziura w finansach.

W Warszawie nie ukrywają, że to poważne wyzwanie, ale jednocześnie wierzą, że uda się przejść przez ten kryzys bez trwałych szkód. Klub chce teraz skupić się na stabilizacji sytuacji i odbudowie sponsorskiego zaplecza. Wszystko wskazuje więc na to, że po zdecydowanym odcięciu się od byłego partnera nadchodzi etap porządkowania spraw finansowych i szukania nowych filarów wsparcia.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

Oficjalnie: kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski kończy karierę!

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!