W Realu Madryt robi się nerwowo jak rzadko kiedy: porażka z Getafe okazała się zaledwie początkiem złych wiadomości, a lista problemów kadrowych rośnie w tempie, które może wywrócić plan na najbliższe tygodnie. Po fatalnym urazie Rodrygo klub dostał kolejne ostrzeżenie tuż przed meczem z Celtą Vigo – i wszystko wskazuje na to, że sztab będzie musiał sięgnąć po bardzo młode rozwiązania.
W poniedziałkowym spotkaniu La Liga „Królewscy” przegrali na wyjeździe z Getafe 0:1, ale wynik szybko zszedł na drugi plan. Największym ciosem okazała się kontuzja Rodrygo, która zamyka jego sezon, a w praktyce wpływa też na układ sił w ofensywie Realu w kluczowym momencie rozgrywek.
Rodrygo wypada na długo: zerwane więzadła i koniec roku na boisku
Brazylijski skrzydłowy doznał zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie, co oznacza bardzo długą przerwę i brak szans na powrót jeszcze w tym roku. Dla Realu to problem nie tylko sportowy, ale też taktyczny: Rodrygo dawał dynamikę na boku, zmienność pozycji i umiejętność rozstrzygania meczów w pojedynczych momentach.
Skutki urazu wykraczają poza klub. Taka kontuzja sprawia, że Rodrygo opuści również mistrzostwa świata, co dla zawodnika tej klasy jest dodatkowym, wyjątkowo bolesnym wymiarem całej sytuacji.
Kolejny cios w obronie: David Alaba nie zagra z Celtą Vigo
Jakby tego było mało, w czwartek pojawiła się następna zła informacja. David Alaba także zmaga się z urazem i jego występ w piątkowym meczu z Celtą Vigo został wykluczony. To istotne osłabienie, bo Austriak – niezależnie od roli w danym ustawieniu – jest dla defensywy Realu punktem odniesienia pod względem doświadczenia i organizacji.
W praktyce oznacza to, że Real może podejść do spotkania w mocno przemeblowanym zestawieniu obronnym. A w sytuacji, gdy zespół i tak próbuje podnieść się po ostatnich wydarzeniach, każdy brak lidera w tyłach zwiększa ryzyko kolejnych strat.
Raul Asencio pod znakiem zapytania i opcja sięgnięcia po akademię
Niepewność dotyczy również Raúla Asencia. Na ten moment nie ma pewności, czy będzie do dyspozycji na starcie z Celtą Vigo, co dodatkowo zawęża pole manewru w defensywie. Jeśli jego również zabraknie, sztab może zostać zmuszony do awaryjnego rozwiązania.
W takim scenariuszu Real ma rozważać sięgnięcie po piłkarzy z klubowej akademii. Wśród nazwisk, które mogą otrzymać szansę w razie kolejnych ubytków, pojawiają się Diego Aguado oraz Lamini Fati. Dla młodych zawodników to potencjalnie wielki moment, ale też ekstremalnie trudny test – bo wejść do składu Realu w sytuacji kryzysowej to zupełnie inna presja niż debiut „na spokojnie”.
Co oznaczają te kontuzje dla Realu Madryt: plan na mecz i dalszą część sezonu
Uraz Rodrygo zabiera Realowi jedną z najważniejszych opcji na skrzydle, a absencja Alaby ogranicza stabilność w obronie. Gdy do tego dochodzą wątpliwości wokół Asencia, ryzyko kadrowych eksperymentów rośnie – i to tuż przed spotkaniem, w którym każdy punkt może mieć wagę złota.
Najbliższe dni pokażą, czy problemy uda się „przykryć” jakością szerokiej kadry, czy też Real faktycznie będzie musiał ratować się młodzieżą. Jedno jest pewne: mecz z Celtą Vigo staje się nie tylko kolejną ligową kolejką, ale sprawdzianem odporności drużyny na kryzys – i to w momencie, gdy kibice słyszą więcej złych wiadomości niż powodów do spokoju.