ŁKS Łomża nie zdołał awansować do II ligi, a teraz stracił zawodnika, który przez cały sezon ciągnął drużynę w ofensywie. Z klubem pożegnał się Hubert Antkowiak, król strzelców trzecioligowych rozgrywek. Napastnik zdobył 31 bramek, ale po porażce w barażach jego etap na Podlasiu dobiegł końca.
Hubert Antkowiak odchodzi z ŁKS-u Łomża
Antkowiak trafił do Łomży w styczniu 2024 roku z Podhala Nowy Targ. Szybko stał się jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu i zawodnikiem, od którego w dużej mierze zależała skuteczność drużyny.
Miniony sezon był dla niego znakomity indywidualnie. Zdobył 31 bramek i sięgnął po koronę króla strzelców III ligi. Jego gole wielokrotnie dawały ŁKS-owi cenne punkty i pozwoliły drużynie walczyć o awans do samego końca.
Awans był blisko, ale marzenia przerwały baraże
ŁKS Łomża znalazł się o krok od wejścia na szczebel centralny. Nadzieje zakończyły się jednak w barażach, po porażce 2:3 z Górnikiem Polkowice.
Dla klubu to bolesny moment, bo taka szansa może szybko się nie powtórzyć. Odejście najlepszego strzelca dodatkowo komplikuje sytuację przed kolejnym sezonem.
Gwiazda niższych lig szuka nowego wyzwania
Antkowiak od lat uchodzi za jednego z najskuteczniejszych napastników na niższych poziomach rozgrywkowych w Polsce. Szczególnie dobrze czuje się w III lidze, gdzie łącznie uzbierał już ponad 160 bramek.
Jego kontrakt z ŁKS-em wygasa 30 czerwca. Jeszcze przed barażami zawodnik przyznawał, że nie ma przesądzonej przyszłości ani w Łomży, ani w innym klubie. Teraz wiadomo już, że w biało-czerwonych barwach nie będzie kontynuował kariery.
Napastnik chce spróbować sił wyżej
29-latek nie ukrywał, że chciałby jeszcze zagrać na wyższym poziomie. Po sezonie z 31 golami ma mocne argumenty, by zainteresować kluby z II ligi albo nawet zaplecza Ekstraklasy.
Dla Antkowiaka najbliższy wybór może być bardzo ważny. W Łomży potwierdził skuteczność, ale teraz potrzebuje miejsca, które pozwoli mu sprawdzić się w trudniejszej rywalizacji.
ŁKS musi znaleźć nowego lidera ataku
Dla ŁKS-u odejście Antkowiaka oznacza konieczność przebudowy ofensywy. Zastąpienie zawodnika, który zdobył ponad 30 bramek w sezonie, będzie jednym z najtrudniejszych zadań przed startem kolejnych rozgrywek.
Klub stracił nie tylko najskuteczniejszego piłkarza, ale też postać, która dawała drużynie pewność w kluczowych momentach. Po nieudanych barażach ŁKS musi więc szybko znaleźć nowy plan na walkę o powrót do gry o awans.