Lech Poznań ma za sobą trudniejsze dni, a po porażce z Widzewem Łódź emocje nie opadły nawet po końcowym gwizdku. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o wynik, lecz także o decyzję sędziego, która może mieć realny wpływ na skład mistrzów Polski w następnej kolejce Ekstraklasy. Klub z Poznania postanowił zareagować i rozpoczął walkę o to, by Pablo Rodríguez nie musiał pauzować w ważnym ligowym spotkaniu.
Po serii udanych występów drużyna z Poznania wyraźnie wyhamowała. Najpierw odpadła z Pucharu Polski po przegranym meczu z Górnikiem Zabrze, a następnie nie zdołała zdobyć punktów w ligowej rywalizacji z Widzewem. To sprawiło, że wokół zespołu zrobiło się nerwowo, a dodatkowym problemem okazała się sytuacja jednego z piłkarzy środka pola.
Lech Poznań odwołuje się od kartki dla Pablo Rodrígueza
W trakcie sobotniego spotkania w Łodzi Pablo Rodríguez został ukarany żółtą kartką, która od razu wywołała sporo dyskusji. W ocenie poznańskiego klubu decyzja arbitra była na tyle wątpliwa, że warto podjąć próbę jej podważenia. Lech poinformował więc o skierowaniu sprawy do Komisji Ligi, licząc na pozytywne rozpatrzenie swojego wniosku.
Ta sytuacja ma szczególne znaczenie, ponieważ dla Hiszpana było to już czwarte napomnienie w obecnym sezonie Ekstraklasy. W praktyce oznacza to automatyczne zawieszenie na najbliższy mecz ligowy. Gdyby kara została utrzymana, zawodnik nie mógłby wystąpić w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, co dla sztabu szkoleniowego byłoby odczuwalnym osłabieniem.
Kontrowersyjna decyzja może mieć ważne skutki dla składu
Właśnie dlatego Lech postanowił działać od razu, zamiast biernie pogodzić się z absencją swojego piłkarza. W takich momentach każdy detal ma znaczenie, szczególnie gdy zespół próbuje jak najszybciej wrócić na właściwe tory po dwóch nieudanych występach. Utrata zawodnika z powodu kartki uznawanej za kontrowersyjną byłaby dla klubu dodatkowym ciosem w newralgicznym momencie sezonu.
Pablo Rodríguez należy do grona graczy, którzy regularnie pojawiają się w kadrze meczowej i mogą dać drużynie konkretne wsparcie w ofensywie oraz w budowaniu akcji. Jego brak w starciu z Zagłębiem mógłby wpłynąć na możliwości rotacji oraz na warianty taktyczne, jakie szkoleniowiec będzie chciał zastosować. Dlatego odwołanie do Komisji Ligi należy traktować nie jako formalność, lecz jako próbę zabezpieczenia interesu zespołu.
Przed Lechem ważne mecze w lidze i Europie
Zanim jednak poznaniacy udadzą się do Lubina, czeka ich jeszcze istotne wyzwanie na własnym stadionie. Lech zmierzy się z Szachtarem Donieck w 1/8 finału Ligi Konferencji i w tym przypadku Pablo Rodríguez pozostaje do dyspozycji trenera. To oznacza, że zamieszanie wokół kartki dotyczy wyłącznie rozgrywek ligowych i nie wpływa na jego status w europejskich pucharach.
Dla Lecha to ważna wiadomość, bo zespół potrzebuje teraz możliwie szerokiego pola manewru. Kumulacja spotkań i ostatnie niepowodzenia sprawiają, że każdy kolejny mecz ma duży ciężar. Klub musi więc jednocześnie myśleć o walce na krajowym podwórku i o utrzymaniu dobrego rytmu w Europie.
Hiszpan może odegrać ważną rolę w dalszej części sezonu
Pablo Rodríguez trafił do Lecha przed tym sezonem i zdążył już zaznaczyć swoją obecność w drużynie. Do tej pory rozegrał 32 mecze, w których zdobył cztery bramki i zaliczył cztery asysty. To liczby pokazujące, że nie jest wyłącznie uzupełnieniem kadry, ale zawodnikiem, który potrafi mieć wpływ na grę zespołu.
Teraz w centrum uwagi znalazła się jednak nie jego forma, lecz decyzja sędziowska i jej konsekwencje. Dla Lecha najważniejsze będzie to, czy uda się doprowadzić do anulowania kartki i odzyskać pomocnika na mecz z Zagłębiem. W obecnej sytuacji każdy dostępny zawodnik może mieć ogromne znaczenie, a klub z Poznania wyraźnie pokazuje, że nie zamierza odpuszczać nawet w takich pozornie drobnych sprawach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY