Ali Gholizadeh był jedną z największych postaci hitu Ekstraklasy. Lech Poznań rozbił Legię Warszawa 4:0, a Irańczyk otworzył wynik efektownym trafieniem. Jego forma znów rozpaliła dyskusję o przyszłości w klubie, bo kontrakt skrzydłowego nie jest jeszcze przedłużony.
Lech Poznań zdominował Legię Warszawa
Lech Poznań od pierwszych minut narzucił warunki w starciu z Legią Warszawa. Drużyna Nielsa Frederiksena szybko przejęła kontrolę nad meczem, a wynik 4:0 oddaje przebieg rywalizacji.
Kluczowym momentem był początek spotkania. To właśnie wtedy Gholizadeh popisał się efektownym uderzeniem, które dało prowadzenie i nadało ton całemu spotkaniu. Po tym golu „Kolejorz” grał z dużą pewnością siebie i konsekwentnie powiększał przewagę.
Ali Gholizadeh w najwyższej formie
Gholizadeh potwierdził, że znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji. Jego występ przeciwko Legii był jednym z najlepszych w ostatnim czasie, a wpływ na grę zespołu wykraczał poza samą bramkę.
Skrzydłowy jest dziś jednym z filarów ofensywy Lecha. W bieżącym sezonie rozegrał 28 spotkań, zdobył sześć goli i zanotował cztery asysty. To liczby, które pokazują jego regularność i znaczenie dla drużyny walczącej o najwyższe cele.
Czy Gholizadeh zostanie w Lechu Poznań?
Kontrakt Irańczyka obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Klub nie chce czekać do ostatniej chwili i prowadzi rozmowy w sprawie jego przyszłości.
Niels Frederiksen przyznał, że liczy na pozostanie zawodnika w Poznaniu. Podkreślił, że Gholizadeh prezentuje obecnie bardzo wysoki poziom, prawdopodobnie najlepszy od momentu, gdy Duńczyk pracuje w klubie. Trener jasno zaznaczył, że chciałby dalej mieć go w swojej drużynie.
Jeden z najlepszych piłkarzy Ekstraklasy?
Forma Gholizadeha sprawia, że coraz częściej pojawia się pytanie o jego miejsce w ligowej hierarchii. Frederiksen nie wskazał go jednoznacznie jako najlepszego zawodnika Ekstraklasy, ale nie miał wątpliwości, że należy do ścisłej czołówki.
Dla Lecha jego dyspozycja może być kluczowa w kontekście walki o europejskie puchary. Jeśli utrzyma obecną formę, będzie jednym z najważniejszych argumentów „Kolejorza” w kolejnym sezonie, także w rywalizacji o miejsce w Lidze Mistrzów.