Lech Poznań przyspiesza z transferami i po raz kolejny sięga po piłkarza z doświadczeniem z zagranicznych boisk. Nowym zawodnikiem mistrza Polski został Allahyar Sayyadmanesh, 24-letni reprezentant Iranu, który ostatnio występował w KVC Westerlo. To wszechstronny gracz ofensywny, mogący dać Nielsowi Frederiksenowi kilka rozwiązań jeszcze przed startem eliminacji Ligi Mistrzów.
Allahyar Sayyadmanesh piłkarzem Lecha Poznań
Lech Poznań oficjalnie potwierdził pozyskanie Allahyara Sayyadmanesha. Irańczyk przeniósł się do Kolejorza po zakończeniu kontraktu z belgijskim Westerlo, dlatego mistrz Polski nie musiał płacić odstępnego poprzedniemu klubowi. W Poznaniu zawodnik podpisał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2029 roku.
To kolejny ruch pokazujący, że Lech chce szybko zbudować kadrę gotową na intensywny początek sezonu. Klub wcześniej zdecydował się na wykupienie Luisa Palmy z Celtiku oraz Mateusza Lisa z Goztepe. Teraz do drużyny dołącza zawodnik ofensywny, którego profil pasuje do potrzeb zespołu walczącego na kilku frontach.
Lech wzmacnia ofensywę przed Ligą Mistrzów
Sayyadmanesh jest piłkarzem uniwersalnym. Może występować na obu skrzydłach, a w razie potrzeby także w środkowej strefie ofensywy. Dla trenera to ważne, bo Lecha czekają nie tylko mecze ligowe, ale również eliminacje Ligi Mistrzów, w których margines błędu będzie bardzo mały.
Poznaniacy rozpoczną rywalizację w Europie 21 lub 22 lipca od drugiej rundy. Ich przeciwnikiem będzie mistrz Danii, AGF Aarhus. Irańczyk nie znalazł się w kadrze na mundial, więc może przepracować z drużyną okres przygotowawczy i szybciej wejść w rytm nowego zespołu.
Jakie liczby miał Sayyadmanesh w Belgii?
Ostatnie dwa lata 24-latek spędził w Westerlo. W poprzednim sezonie rozegrał 30 spotkań w belgijskiej ekstraklasie, zdobył siedem bramek i zanotował pięć asyst. Według innych zestawień jego dorobek obejmuje 31 meczów, ale najważniejsze pozostaje to, że regularnie dawał konkrety w ofensywie.
Lech od dłuższego czasu szukał zawodnika o takim profilu. Sayyadmanesh był obserwowany od wielu miesięcy i znajdował się wysoko na liście życzeń klubu. Choć przyszedł bez kwoty transferowej, jego sprowadzenie wymagało zaproponowania atrakcyjnych warunków finansowych, bo zainteresowanie takim piłkarzem nie kończyło się na Poznaniu.
Drugi Irańczyk w kadrze Kolejorza
Sayyadmanesh będzie drugim Irańczykiem w obecnej kadrze Lecha. Pierwszym jest Ali Gholizadeh, z którym klub latem przedłużył kontrakt. Obecność rodaka może ułatwić nowemu zawodnikowi adaptację, choć najważniejsza będzie szybka odpowiedź na wymagania stawiane przez sztab.
Nowy piłkarz Kolejorza ma za sobą dziewięć występów w reprezentacji Iranu. Ostatni raz zagrał w niej jesienią ubiegłego roku. To zawodnik w dobrym wieku, z doświadczeniem międzynarodowym i przestrzenią do dalszego rozwoju. W Poznaniu będzie musiał jednak od razu udowodnić, że potrafi przełożyć swoje umiejętności na wyniki drużyny.
Mistrz Polski nie kończy budowy kadry
Transfer Sayyadmanesha wpisuje się w szerszy plan Lecha. Mistrz Polski chce mieć kadrę przygotowaną na grę co kilka dni, dlatego potrzebuje zawodników wszechstronnych, dynamicznych i gotowych do rywalizacji o miejsce w składzie. Irańczyk może zwiększyć konkurencję na skrzydłach, ale też dać trenerowi większą swobodę przy ustawianiu ofensywy.
Dla Lecha to ruch z dużym potencjałem. Jeśli Sayyadmanesh szybko odnajdzie się w Ekstraklasie i w europejskich eliminacjach, może stać się jednym z najciekawszych transferów Kolejorza w tym oknie. Poznański klub wysyła jasny sygnał: po mistrzostwie Polski nie zamierza zwalniać, lecz chce zbudować zespół zdolny do skutecznej walki także poza krajem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY