Aktualności

Oficjalnie: Lech Poznań sprzedał skrzydłowego. Teraz twierdzi, że nie chciał!

Transfer Kornela Lismana do Venezii przyniósł Lechowi Poznań 2,5 miliona euro, ale nie był ruchem, który klub planował przeprowadzić. Przy Bułgarskiej zamierzano zatrzymać 20-letniego skrzydłowego i wysłać go na wypożyczenie, by regularnie występował na poziomie I ligi. Ostatecznie władze mistrza Polski uznały jednak, że nie powinny blokować wychowankowi wyjątkowej szansy na grę we Włoszech.

Odejście Lismana było jednym z bardziej niespodziewanych ruchów Lecha podczas letniego okna. Młody zawodnik nie należał dotychczas do podstawowych piłkarzy zespołu prowadzonego przez Nielsa Frederiksena, a drugą część poprzedniego sezonu stracił z powodu urazu łękotki.

Mimo niewielkiego doświadczenia na seniorskim poziomie skrzydłowy wzbudził zainteresowanie Venezii. Beniaminek włoskiej elity zdecydował się zapłacić za niego 2,5 miliona euro, dając mu możliwość wykonania dużego kroku w karierze.

Lech Poznań nie planował sprzedaży Kornela Lismana

Pierwotny pomysł poznańskiego klubu zakładał zupełnie inny scenariusz. Lisman miał pozostać zawodnikiem Lecha, ale najbliższy sezon spędzić na wypożyczeniu do jednej z drużyn występujących na zapleczu Ekstraklasy.

Władze „Kolejorza” uważały, że 20-latek potrzebuje przede wszystkim regularnych występów od pierwszej minuty. Pozostanie w pierwszym zespole mogłoby ograniczyć jego rozwój, ponieważ rywalizacja na skrzydłach stała się bardzo wymagająca.

W hierarchii ofensywnych zawodników przed Lismanem znajdowali się między innymi Patrik Wålemark, Luis Palma oraz Allahyar Sayyadmanesh. W takich okolicznościach młody piłkarz mógłby liczyć głównie na krótkie wejścia z ławki.

Wypożyczenie do I ligi miało pomóc w rozwoju

Plan Lecha był oparty na zapewnieniu skrzydłowemu pełnych spotkań w każdym tygodniu. Klub chciał, aby zawodnik odbudował formę po kontuzji i zebrał doświadczenie, którego nie dałyby mu kilkunastominutowe występy w Ekstraklasie.

Piotr Rutkowski przyznał, że Lisman nadal idealnie pasował do profilu piłkarza poszukiwanego przez poznański zespół. W klubie dostrzegano w nim duży potencjał i zakładano, że po odpowiednio poprowadzonym wypożyczeniu wróci gotowy do poważniejszej rywalizacji.

Sprzedaż nie była więc podyktowana brakiem wiary w możliwości wychowanka. Przeciwnie, Lech chciał dalej inwestować w jego rozwój i widział dla niego miejsce w swoich długoterminowych planach.

Oferta Venezii była życiową szansą

Sytuację zmieniło konkretne zainteresowanie ze strony Venezii. Możliwość przeprowadzki do klubu występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech była dla Lismana propozycją trudną do odrzucenia.

Władze Lecha długo zastanawiały się, czy zgodzić się na transfer. Sama kwota nie miała być dla klubu najważniejszym argumentem, mimo że 2,5 miliona euro za rezerwowego zawodnika można uznać za bardzo korzystne warunki finansowe.

Ostatecznie zdecydowano się uszanować wolę piłkarza. W Poznaniu uznano, że budowanie zaufania wśród wychowanków wymaga również elastyczności w momentach, gdy pojawia się wyjątkowa możliwość rozwoju.

Kontuzja wpłynęła na sytuację młodego skrzydłowego

Lisman miał za sobą trudne miesiące. Uraz łękotki wykluczył go z gry na niemal całą drugą część poprzedniego sezonu, przez co jego pozycja w zespole osłabła, a powrót do regularnych występów stał się bardziej skomplikowany.

Oferta z Włoch pojawiła się więc w szczególnym momencie jego kariery. Po długiej rehabilitacji zawodnik otrzymał możliwość rozpoczęcia nowego etapu w zagranicznym klubie i spróbowania sił w silniejszej lidze.

Lech potraktował tę sytuację jako wyjątek. Rutkowski zaznaczył, że klub zwykle nie sprzedaje młodych zawodników znajdujących się na podobnym etapie rozwoju i nie zamierza regularnie odchodzić od tej zasady.

Kornel Lisman odszedł po 33 występach

Wychowanek „Kolejorza” zakończył pobyt w pierwszym zespole z bilansem 33 rozegranych spotkań. Zdobył w nich dwie bramki i zanotował jedną asystę.

Nie zdołał jeszcze wywalczyć miejsca w podstawowym składzie, ale pozostawał zawodnikiem wysoko ocenianym pod kątem przyszłości. Z tego względu decyzja o jego sprzedaży była dla poznańskiego klubu szczególnie trudna.

Venezia pozyskała piłkarza z niewielkim doświadczeniem, ale dużym potencjałem i możliwością dalszego rozwoju. Lech otrzymał wysoką kwotę, choć sportowo wolałby zachować kontrolę nad kolejnymi etapami kariery swojego wychowanka.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Relacje na żywo

Thun – Dinamo Zagrzeb: kto wygrał, relacja i statystyki (21.07.2026)

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!