W Górniku Zabrze doszło do wydarzenia, na które kibice czekali od lat. Choć nie oznacza ono jeszcze pełnej prywatyzacji, to w opinii klubu jest to pierwszy realny krok na drodze do zmiany właścicielskiej. Spółka LP Holding GmbH, powiązana z Lukasem Podolskim, nabyła właśnie pakiet mniejszościowy akcji Górnika.
Dotychczas w procesie prywatyzacji uczestniczyły dwa podmioty: LP Holding oraz konsorcjum Zarys–Tapabol. Drugi z kandydatów z czasem wycofał się z rozmów, pozostawiając jedynym zainteresowanym projektem grupę powiązaną z Podolskim. Mimo tego negocjacje ciągnęły się miesiącami – także ze względu na zmiany polityczne w Zabrzu, które spowodowały przestoje decyzyjne.
Co dokładnie zmieniło się w akcjonariacie?
LP Holding GmbH odkupił od Allianz Polska Services Sp. z o.o. 104 611 akcji, czyli około 8,3% kapitału zakładowego Górnika. Taki udział oznacza, że Lukas Podolski stał się drugim największym akcjonariuszem klubu, zaraz za miastem Zabrze, które wciąż posiada pakiet większościowy.
W klubowym komunikacie zaakcentowano, że wejście Podolskiego do akcjonariatu jest formalnym potwierdzeniem jego wieloletniego zaangażowania. Po raz pierwszy nie jest już tylko ambasadorem czy liderem sportowym, lecz jednym z faktycznych współwłaścicieli mających wpływ na kierunek rozwoju Górnika.
Podolski reaguje i wskazuje na kolejny etap
Mistrz świata z 2014 roku odniósł się do całej sytuacji w mediach społecznościowych. Podkreślił, że od początku deklarował, iż liczą się działania, a nie słowa. Nabycie udziałów traktuje jako początek długofalowego procesu, który docelowo ma doprowadzić do przejęcia klubu z rąk miasta.
W innym wystąpieniu podkreślił, że Górnik jest dla niego nie tylko miejscem pracy, ale klubem, z którym czuje się emocjonalnie związany. Wskazał, że wierzy zarówno w projekt sportowy, jak i w ludzi pracujących w klubie, a jego ambicją jest stworzenie w Zabrzu stabilnej, dobrze zarządzanej piłkarskiej organizacji.
Proces prywatyzacji trwa, ale wreszcie ruszył z miejsca
Choć nabycie 8,3% akcji nie oznacza natychmiastowego przejęcia klubu, to ma ono duże znaczenie symboliczne i organizacyjne. Po raz pierwszy pojawił się w akcjonariacie podmiot, który realnie lokuje w Górniku kapitał i deklaruje gotowość do dalszych inwestycji.
Miasto pozostaje właścicielem większościowym, ale – jak wynika z komunikacji klubowej – rozmowy dotyczące przekazania pakietu kontrolnego będą kontynuowane. Obecnie tylko Podolski jest zainteresowany zakupem miejskich udziałów, co również ułatwia formalności.
Co oznacza to dla drużyny?
Zabrzanie notują bardzo udany sezon i po 17 kolejkach liderują w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 30 punktów. Ostatnia porażka 2:5 z Lechią Gdańsk nie zmieniła ich pozycji na szczycie, choć uwypukliła obszary wymagające wzmocnień.
Podolski wciąż pozostaje aktywnym zawodnikiem Górnika, choć gra coraz rzadziej – w tym sezonie wystąpił w 11 spotkaniach, spędzając na boisku 196 minut. Jego rola sportowa maleje, ale znaczenie pozaboiskowe rośnie z miesiąca na miesiąc.
Kolejny etap transformacji Górnika
Wejście LP Holding do akcjonariatu to nie koniec, lecz początek. W klubie podkreśla się, że:
-
trwają prace nad pełną prywatyzacją,
-
obecność Podolskiego w akcjonariacie zwiększa wiarygodność projektu,
-
przed klubem wciąż wiele formalności i decyzji po stronie miasta.
Dla kibiców Górnika to sygnał, że proces, o którym mówiło się od dekady, wreszcie nabiera realnych kształtów.
Zabrze może być świadkiem historycznej zmiany
Jeśli negocjacje zakończą się pomyślnie, Górnik stanie się jednym z nielicznych dużych klubów w Polsce, które przeszły transformację z własności miejskiej na model prywatny kierowany przez byłego piłkarza i ikonę klubu.
Podolski od dawna powtarzał, że chce, aby Górnik był klubem stabilnym, z wizją rozwoju i odpowiednimi fundamentami finansowymi. Teraz wykonał krok, który zbliża go do roli właściciela decydującego o przyszłości zabrzańskiego klubu.